Reklama

Wczoraj, dziś, jutro

Jak w Rio?

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Słońce jeszcze ociekało lazurową wodą, wychodząc z porannej kąpieli na złociste salony nadmorskiej plaży, jeszcze na wpół zaspane ledwie nabierało codziennej barwy, jeszcze niemrawo łaskotało linię brzegową, wyznaczoną delikatnie przez spokojną taflę wody, jeszcze… Kiedy to w tę spokojną, sielską atmosferę wdarł się miarowy chrzęst pary stóp, miażdżących rytmicznie wygładzony nocną bryzą piasek. Do tych odgłosów - nasilających się w miarę zbliżania się do mola, gdzie kontemplował dzieła Stwórcy Pan Jasny - dołączyło coraz głośniejsze sapanie.

- Sąsiad, widzę, coś nie może spać, żeby tak wcześnie z porannym słoneczkiem na plażę - zawołał Pan Jasny do nadbiegającego Pana Niedzieli.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Szkoda czasu na „barłożenie się”, Panie Jasny… Ale, ale, pan też opuścił dość wcześnie małżeńskie łoże. Żona chyba nie będzie zadowolona.

Panie Niedziela, żona lubi się wysypiać, a jak się wyśpi, to jest milsza - wytłumaczył się sąsiad.

Po wymianie zdań obaj panowie zgodnie usiedli na ławeczce i, wpatrując się w coraz jaśniejszą barwę morza, kontynuowali rozmowę.

- Oglądał pan Rio? - przerwał milczenie Pan Niedziela.

- No, Rio de Janeiro, Copacabana, gorący karnawał… a tam rzeczywiście karnawał… młodzieży, ale w zimnie i deszczu - potwierdził swoje zainteresowanie Światowymi Dniami Młodzieży Pan Jasny.

Reklama

- Papież powiedział, że wiara jest silniejsza niż zła aura - stwierdził z namaszczeniem Niedziela.

- Nooo… tak, hahaha… tak jak wiara w nasz rząd… hahaha… jest silniejsza od naszego codziennego klimatu - zaśmiał się Jasny, a widząc zdziwione spojrzenie sąsiada, dodał: - Przepraszam, ja nie o tym. Panie Niedziela, zaufać Bogu, który jest wiarygodny, to czysty zysk. Bilans zawsze będzie na naszą korzyść. Ale Polacy wierzą w jakiegoś bożka, w jakąś sektę, która swoim ludziom i nam założyła jakieś klapki na oczy. Jest coraz chłodniej w naszych portfelach, Polska nasiąka obcymi towarami drugiej i trzeciej kategorii, wielu młodych, mądrych ludzi ucieka przed złym klimatem na Zachód, stan podatków stale się podnosi. Gnije szkolnictwo państwowe i służba zdrowia, a jedyne, co rośnie w tym klimacie, to radary wzdłuż naszych dróg. Nieliczne narodowe instytucje bankowe mają się rozpłynąć w obcym kapitale, podobnie media, handel i resztki przemysłu. A potop długu publicznego, jaki nam zafundował pierwszy szalbierz dworu imć „Słoneczka Peru” niejaki pan „In London”, na pewno nas zaleje, aż do siódmego pokolenia - biblijnie zakończył swoją perorę Pan Jasny.

- Jaśnie oświeceni, przystojni, o elokwentnych pijarowskich gębach spod jednej sztancy, omotali swoich wyznawców prognozą pogody i wszyscy owczym pędem jak stado baranów pobiegli... Pan Niedziela nie dokończył zdania, bo nagle spostrzegł tłum baranów… przepraszam, oczywiście plażowiczów, którzy błyskawicznie zaludnili całe wybrzeże. Jakiś młody krzyczał do drugiego: „Jak w Rio, jak w Rio!”.

Pan Jasny i Pan Niedziela z politowaniem pokiwali głowami i udali się do swoich żon, które na pewno już przyrządziły im pyszne śniadania.

2013-08-05 13:36

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wieczny odpoczynek, o który dziś prosimy, jest odpoczynkiem w Kimś, kto żyje

Kościół wraca dziś do słów Hioba, które czytaliśmy miesiąc temu (zob. glossę na 1 X), i kładzie je na usta wszystkich swoich zmarłych: „ja wiem: Wybawca mój żyje”. W liturgii zadusznej to wyznanie zmienia usta. Staje się głosem tych, którzy przeszli przez śmierć i czekają. Goel, krewny-wykupiciel, który wstaje jako ostatni, ma teraz imię i historię. To Chrystus zmartwychwstały, pierworodny spośród umarłych. „Oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. W dzień zaduszny te słowa brzmią jak modlitwa wszystkich bezimiennych, żeby nie zniknąć, żeby ślad pozostał. Ludzka pamięć jest krucha jak inskrypcje. Wietrzeją nagrobki, gasną nazwiska. Kościół odpowiada na tę kruchość inną księgą, liber vitae, księgą życia, w której zapis nie blaknie, bo pisze go Ten, który „wie, kim są Jego” (por. 2 Tm 2,19). „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny”. To zdanie jest w liturgii pogrzebowej od wieków. Śpiewane nad trumną, przestaje być przeczuciem, a staje się programem. Nadzieja chrześcijańska dotycząca zmarłych jest skandalicznie konkretna. Nie „coś z nich przetrwa”, lecz „ich oczy ujrzą”. Modlitwa za zmarłych, którą dziś Kościół zanosi we wszystkich swoich świątyniach, opiera się na tej konkretności. Skoro oni żyją i czekają, można im pomóc. Miłość nie zna granicy grobu, a wstawiennictwo jest jej językiem po tamtej stronie słyszalnym.
CZYTAJ DALEJ

Drzewa same uprawiają sobie glebę – dlaczego liście powinny zostać na ziemi?

2026-11-02 07:28

[ TEMATY ]

liście

Adobe Stock

Miejscy ogrodnicy ograniczają grabienie liści w parkach, na skwerach i przy ulicach w Warszawie. Nie traktujemy go jak odpad - powiedział PAP główny specjalista ds. dendrologii w Zarządzie Zieleni Grzegorz Szczerba. 

Przekazał, że w Warszawie odchodzi się teraz od utartego podejścia, że liść jest czymś niepożądanym, do większej świadomości, gdzie wiemy, co liść może nam dać. - Nie traktujemy go jak śmieć, tylko w miejscach, gdzie jest to możliwe i pożądane, zostawiamy go, czyli poza reprezentacyjnymi trawnikami, miejscami, gdzie liście mogą utrudniać poruszanie - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Konsekracja Kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła

2026-11-02 17:06

Biuro Prasowe AK

- Masz być Hostią. Masz Go w sobie nosić. Widzisz Boga jako chleb. Bądź jak chleb. Stań się chlebem. Nie bądź jak kamień – mówił kard. Grzegorz Ryś podczas Mszy św. połączonej z konsekracją Kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Bodzanowie.

Na początku uroczystości przedstawiciele parafian przypomnieli historię starań o budowę nowej świątyni w Bodzanowie. Zaznaczyli, że pragnienie wzniesienia murowanego kościoła, obok zabytkowego drewnianego, było przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dwie wcześniejsze próby budowy zostały przerwane przez wybuch I i II wojny światowej. Nowy etap rozpoczął się z inicjatywy proboszcza, ks. Antoniego Wróblewskiego, po zakończeniu gruntownego remontu starego kościoła. Prace budowlane ruszyły pod koniec sierpnia 2016 roku, a autorem projektu świątyni został prof. Marcin Furtak z Politechniki Krakowskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję