Reklama

Wydział Duszpasterstwa Społeczno-Zawodowego

Owoce same przyjdą

Niedziela częstochowska 4/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z ks. kan. Jarosławem Sroką - dyrektorem Wydziału Duszpasterstwa Społeczno-Zawodowego Kurii Metropolitalnej w Częstochowie - rozmawia Anna Cichobłazińska

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Anna Cichobłazińska: - Więzi łączące ludzi uprawiających ten sam zawód to jedne z najistotniejszych więzi społecznych, dlaczego więc Wydział Duszpasterstwa Społeczno-Zawodowego to jeden z najmłodszych wydziałów Kurii Metropolitalnej?

Reklama

Ks. kan. Jarosław Sroka: - Do 1980 r. struktura społeczno-zawodowa była pod ścisłą kontrolą komunistycznego aparatu władzy. Każdy zakład produkcyjny, instytucja naukowa, edukacyjna czy kulturalna posiadała podstawową komórkę partyjną, a wśród pracowników byli również "dwuetatowcy" opłacani przez służbę bezpieczeństwa. W tej sytuacji trudno było mówić o wolnych związkach zawodowych, praktykowaniu wiary czy zrzeszaniu się w sposób nieuzależniony od władzy. Ta sytuacja zmieniła się wraz ze zrywem solidarnościowym. Kapłani stali się obecni w zakładach pracy. Rozwinęły się struktury duszpasterskie grupujące ludzi uprawiających ten sam zawód. Po stanie wojennym wiele tych struktur zeszło do podziemia, a działania podejmowane celem ich przywrócenia spotykały się z represjami. Kulminacją tych represji było zamordowanie ks. Jerzego Popiełuszki - kapelana ludzi pracy.
Kiedy rodziło się duszpasterstwo energetyków w 1985 r. - trudnym dla Polski okresie braku nadziei, zwątpienia, apatii, kiedy skutki stanu wojennego były już tak bardzo zauważalne - energetycy jednoczyli się w konspiracji, odszukiwali, chcieli prosić Matkę Bożą o przemianę. Zrodził się pomysł pielgrzymek na Jasną Górę. Już wtedy odbywały się takie pielgrzymki świata pracy, zainicjowane przez ks. Jerzego Popiełuszkę. Inne grupy zawodowe również zapragnęły mieć podobne pielgrzymki. Organizatorzy byli prześladowani, a jednak nie zniechęcali się, rozdawali ulotki, docierali do zakładów pracy, na spotkania. Od początku była nad tym dziełem opieka Boża. Po 1989 r. przemiany polityczne, które następowały wówczas w lawinowym tempie, rodziły zapotrzebowanie społeczne na objęcie opieką duszpasterską grup zawodowych. O pomoc w zorganizowaniu duszpasterstwa prosili ludzie świeccy, to od nich wyszła inicjatywa.
Wydział Duszpasterstwa Społeczno-Zawodowego powołał abp Stanisław Nowak w 1987 r. Pierwszym jego dyrektorem został ks. prał. Marian Duda, który tworzył jego struktury od podstaw. Był inicjatorem wielu duszpasterstw zawodowych i opiekował się Wydziałem do 1992 r. Postawa Księdza Prałata była dla mnie przykładem zaangażowania w pracę ze wspólnotami wielu zawodów, a jego pomysły realizowane są i służą duszpasterstwom do chwili obecnej. Dzisiaj Wydział otacza opieką kilkanaście wspólnot zawodowych. W jego strukturach jest również Unia Laikatu Katolickiego, Akcja Katolicka oraz związki zawodowe i stowarzyszenia. Wspólnoty mają swój statut i swoją nazwę: "Nazaret". Za każdą z tych wspólnot odpowiedzialny jest kapłan - duszpasterz. Oczywiście, wcześniej również istniały duszpasterstwa, np. rolników, nauczycieli i inne, ale wiele grup zawodowych nie miało sformalizowanego duszpasterstwa.
Pamiętajmy, że do jasnogórskiego sanktuarium przybywają pielgrzymki ludzi pracy z całego kraju. Nasze środowiska nie tylko pomagają w organizacji pielgrzymek, ale wykorzystują je do dalszej działalności ewangelizacyjnej. W wielu przypadkach działalność duszpasterstw archidiecezji częstochowskiej owocowała strukturami o zasięgu ogólnopolskim, a początek miały właśnie tu, w Częstochowie, np. ochotnicze hufce pracy, wodociągowcy, energetycy. Ta działalność prowadzona jest przez cały rok, a pielgrzymka stanowi ukoronowanie rocznej pracy duszpasterstwa.

- Na jakich podstawach opiera się działalność tych wspólnot?

- Do każdej z tych grup staramy się nieść katolicką naukę społeczną, wartości chrześcijańskie. Troska o drugiego człowieka, a przede wszystkim to, o czym mówił Ojciec Święty, że polska praca jest chora i potrzebna jest praca nad pracą, stanowi podstawę działalności duszpasterstw. Aby uzdrawiać tę pracę, trzeba wejść do zakładów pracy z wartościami. Okazuje się, że środowiska społeczno-zawodowe są środowiskami bardzo zlaicyzowanymi. W wielu przypadkach można nawet powiedzieć, że żyją bez Pana Boga. Udało się przez te lata wnieść do zakładów pracy znaki i symbole chrześcijańskie.

- Zlaicyzowane czy zagubione?

Reklama

- Jest coś w naszej naturze, że mamy podwójne oblicze. Ci sami ludzie inaczej zachowują się w swojej parafii, w kościele, a inaczej w zakładzie pracy. Zauważalny jest jakiś wstyd, bariery psychiczne przed zachowaniami religijnymi. Oczywiście, takie postawy odziedziczyliśmy po poprzednim systemie, gdzie przyznawanie się do wiary w miejscach publicznych, w zakładach pracy stanowiło zagrożenie. Przez te lata wiele się zmieniło. Do środowisk pracy udało się wejść kapłanowi. Krzyż czy obraz Matki Bożej w halach produkcyjnych czy przy stanowisku pracy jest częstym widokiem i nikogo nie dziwi. Poświęcenia maszyn, hal, rzeźb czy pomników patronów zawodów - stają się już tradycją.

- Jesteśmy w okresie Bożego Narodzenia. Wiele grup zawodowych organizuje u siebie spotkania opłatkowe, to też pokłosie działalności duszpasterstw zawodowych...

- To prawda. Trudno nam jest uwierzyć, ale jeszcze dwanaście lat temu takie działania byłyby nie do pomyślenia. U energetyków rozpoczęły się w jednym zakładzie pracy, w Częstochowie. Obecnie rejony: Myszków, Krzepice, Kłobuck, Lubliniec już u siebie organizują opłatkowe spotkania. 2 lutego, w święto Ofiarowania Pańskiego, w częstochowskiej archikatedrze odbywa się piękna uroczystość dla energetyków, którzy przyjeżdżają na Mszę św. z całej archidiecezji wraz ze swoimi dyrekcjami. To są elementy religijne, które ludzi łączą. Trzeba jeszcze raz podkreślić, że o pomoc duszpasterską zawsze zwracają się ludzie świeccy. Np. sportowcy proszą, by odprawić dla nich Mszę św. przed mistrzostwami, sędziowie proszą o odprawienie Mszy św. za zmarłych sędziów piłkarskich. Po prostu chcą się modlić. Chcą być blisko Boga. W tych spotkaniach uczestniczą często osoby obojętne religijnie, które do kościoła nie chodzą, a przez działalność duszpasterstw uczestniczą w życiu religijnym, więc nasza praca ma wymiar ewangelizacyjny.

- Czy nie stanowi to konkurencji dla działalności parafialnej?

Reklama

- Naszym zadaniem jest integracja środowisk zawodowych. W wielu środowiskach duszpasterstwa są jedyną formą wspólnotowych spotkań, gdzie można porozmawiać o problemach konkretnych grup zawodowych, podzielić się informacjami. Oczywiście, podstawę działalności ewangelizacyjnej stanowi parafia, ale do parafii nie przychodzą wszyscy. Duszpasterstwo zawodowe jest szansą dla tych, którzy na co dzień stoją z boku. Uroczystości organizowane przez duszpasterstwo gromadzą przy ołtarzu Chrystusowym wierzących i niewierzących. Nad katolicką prasą przynoszoną do zakładów pracy pochylają się i ci, który deklarują wiarę, i ci, którzy stoją z boku. My, ludzie Kościoła, staramy się ludzi jednoczyć, to stawiamy sobie jako jeden z najważniejszych celów.

- Są grupy zawodowe, których zadaniem, a nawet powołaniem, jest ochrona życia, bezpieczeństwa człowieka: policjanci, strażacy, lekarze, pielęgniarki, nauczyciele..., jak w tych grupach zawodowych prowadzona jest praca duszpasterska?

- Każda z nich ma swojego kapelana. Policja ma nawet swojego kapelana na co dzień. Jest zawsze do dyspozycji. Wszystkie spotkania służą przypominaniu, że najważniejszą wartością jest człowiek i cokolwiek robimy, wykonując swój zawód, zawsze mamy służyć człowiekowi, zwłaszcza temu najbardziej potrzebującemu. Policja, straż miejska, lekarze, pielęgniarki, nauczyciele nie wytwarzają produktów, są powołani do ochrony człowieka. Chodzi o to, by ciągle przypominać, że należy swoje życie opierać na wartościach, bo w ten sposób będą one również określać działania zawodowe.

- Wiele grup zawodowych nękanych jest problemem bezrobocia. Jak reaguje na to duszpasterstwo?

Reklama

- Rzeczywiście, kapelani obserwują zniechęcenie, zagubienie człowieka, gdy grozi mu bezrobocie. W obliczu tego zagrożenia trudniej jest człowiekowi zastanawiać się nad wartościami czy nawet poświęcić się działaniom na rzecz wartości. W naszym kraju krążenie elit politycznych w strukturach władzy jest tak szybkie, że ludzie czasami boją się zaangażować w struktury duszpasterstwa, gdyż lękają się utraty pracy.
Duszpasterstwo obejmuje opieką ludzi, którzy pracują, i tych którzy już nie pracują. I to nie tylko bezrobotnych, ale również rencistów, emerytów. Organizowane są dla nich spotkania. Jest to ważne dla poczucia własnej wartości. Ludzie nie odczuwają, że są na marginesie życia, odsunięci, niepotrzebni. Jest to dla nich przedłużenie aktywności zawodowej w innym wymiarze. Sami emeryci mogą wiele dobrego zrobić dla duszpasterstwa. Mają więcej czasu, są jeszcze sprawni, dobrze przygotowani, mogą się całkowicie poświęcić pracy w duszpasterstwie. Dzisiaj jednak najważniejszym problemem jest bezrobocie.

- Gdy mówimy o bezrobociu, nie możemy nie wspomnieć o ludziach, którzy dają pracę...

- Inaczej świat pracy wygląda z punktu widzenia pracownika, a inaczej z punktu widzenia pracodawcy. To jest problem złożony. Nasze prawo jest przeciwko pracodawcy. Wiele przepisów, zwłaszcza podatki, jest nie do przeskoczenia. Pracodawca, broniąc się przed nimi, próbuje szukać innych rozwiązań, nie zawsze korzystnych dla pracownika. Jest tu konflikt interesów i sumień. Takie sprawy winny być rozwiązywane na szczeblu parlamentarnym, najwyższym. Sprawdzają się słowa Ojca Świętego, że potrzebna jest praca nad pracą. My, jako duszpasterze, mamy określone cele. Naszym zadaniem jest być z ludźmi w trudnych sytuacjach, dzielić ich troski, wnieść ducha, że można wiele rzeczy zmienić, naprawić, dać nadzieję, że będzie lepiej. Praca duszpasterza to nie jest praca wymierna. Nieraz ciężko się pracuje, a wydaje się, że owoców nie ma. Ale one mogą przyjść po latach.

- Dziękuję za rozmowę.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: Zakończyła się Kapituła Generalna Zakonu Paulinów

2026-03-12 12:33

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Kapituła Generalna Zakonu Paulinów

Biuro Prasowe JG/facebook.com

- Kończymy Kapitułę, ale zaczyna się nowy etap drogi. Wracamy do naszych klasztorów, do naszych obowiązków, do codziennego życia. Niech jednak pozostanie w nas to doświadczenie wspólnoty - powiedział na zakończenie Kapituły Generalnej o. Beniamin Bąkowski, Generał Zakonu Paulinów. Na Jasnej Górze zakończyła się dziś Kapituła Generalna Zakonu Paulinów, podczas której wybrano nowego przełożonego generalnego i zarząd Zakonu.

Mszy św. w Kaplicy Matki Bożej, wieńczącej Kapitułę, przewodniczył i kazanie wygłosił generał o. Beniamin Bąkowski. Zwracając się do ojców i braci, nowy generał wspominając intensywność ostatnich dni wyraził wdzięczność za ten czas Panu Bogu i Matce Bożej, podkreślając wzór Jej posłuszeństwa. Podziękował także współbraciom uczestniczącym w Kapitule oraz tym, którzy obradujących otaczali modlitwą.
CZYTAJ DALEJ

Odłamki rakiety uderzyły w Szkołę Podstawową franciszkanów w Jerozolimie

2026-03-12 20:37

[ TEMATY ]

szkoła

Jerozolima

wojna

rakieta

@Vatican Media

Fragmenty pocisku na Polu Pasterzy w Beit Sahour koło Betlejem

Fragmenty pocisku na Polu Pasterzy w Beit Sahour koło Betlejem

Odłamki rakiety uderzyły w Szkołę Podstawową Kustodii Ziemi Świętej przy Bramie Jafy w Jerozolimie. W budynku nie było dzieci, nauczycieli ani pracowników bo od 28 lutego nie odbywają się tam zajęcia. Byłaby to tragedia pośród katastrofy, której doświadczamy – relacjonuje dyrektor szkoły Ibrahim Faltas. Dodaje, że także na Polu Pasterzy w Beit Sahour koło Betlejem spadł fragment rakiety.

O. Faltas podkreśla, że mieszkańcy Starego Miasta Jerozolimy nie mają możliwości schronienia się w żadnym schronie; nie istnieją tam schrony ani możliwości ich budowy czy wydzielenia bezpiecznych miejsc do ochrony.
CZYTAJ DALEJ

Rocznica wyboru Franciszka: od „Buona sera” do pontyfikatu pełnego gestów

2026-03-13 09:20

[ TEMATY ]

wspomnienie

papież Franciszek

Vatican Media

Wybór Papieża Franciszka, 13 marca 2013 r.

Wybór Papieża Franciszka, 13 marca 2013 r.

13 marca 2013 roku na balkonie Bazyliki św. Piotra pojawił się nowo wybrany papież Franciszek, który przywitał zgromadzonych prostymi słowami: „Buona sera”. Jego pontyfikat szybko okazał się jednym z najbardziej charakterystycznych i dynamicznych w historii współczesnego Kościoła, pełnym gestów prostoty, licznych podróży oraz mocnych apeli o pokój oraz decyzji, które zmieniły oblicze Kościoła powszechnego. W rocznicę wyboru, przypominamy najważniejsze liczby, wydarzenia i fakty związane z pontyfikatu.

Jorge Mario Bergoglio był pierwszym papieżem w historii Kościoła, pochodzącym z Ameryki Łacińskiej, a zarazem pierwszym papieżem wywodzącym się z zakonu jezuitów. Jako pierwszy w historii przyjął również imię Franciszek, nawiązując do duchowości św. Franciszka z Asyżu i ideału Kościoła ubogiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję