W sobotę 20 grudnia alumn Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Świdnickiej Paweł Kulesza przyjął sakrament święceń w stopniu diakonatu z rąk bp. Marka Mendyka, który przewodniczył uroczystej liturgii w rodzinnej parafii kandydata. W wydarzeniu uczestniczyła zgromadzona wspólnota parafialna, rodzina nowego diakona, a także społeczność seminaryjna wraz z przełożonymi. Kandydata do święceń przedstawił biskupowi rektor seminarium ks. Tomasz Metelica.
Historyczny moment
Na początku Eucharystii głos zabrał ks. kan. Tadeusz Wróbel, który podkreślił wyjątkowość chwili.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
- Historia tej świątyni liczy ponad 115 lat. Odbywały się tu różne uroczystości, ale po raz pierwszy udzielane są święcenia diakonatu. Chrystus posyła swoich uczniów, by świat coraz wyraźniej słyszał Jego głos miłości i pokornej służby - podkreślił proboszcz, wyrażając radość, że wśród powołanych do kapłaństwa w pierwszym stopniu święceń jest miejscowy kleryk.
We wprowadzeniu do Mszy św. bp Mendyk przypomniał, że święcenia są odpowiedzią na Boże wezwanie, które domaga się wolnej decyzji człowieka i otwartości na działanie Ducha Świętego. Modlitwa Kościoła, jak zaznaczył, obejmuje nie tylko kandydata, ale także prośbę o nowe, święte powołania.
Sługa Boga i braci
Reklama
W homilii biskup świdnicki zwrócił się bezpośrednio do kandydata, podkreślając sens diakońskiej posługi. - Stajesz dziś przed ołtarzem, w świątyni, w której wzrastałeś i służyłeś jako ministrant, aby publicznie potwierdzić gotowość służenia Chrystusowi. „Kto chce Mi służyć, niech idzie za Mną” - te słowa Jezusa odnoszą się dziś w sposób szczególny do ciebie - powiedział hierarcha.
Bp Mendyk przypomniał, że diakonat jest drogą pokornej służby, zakorzenionej w modlitwie, Eucharystii i słowie Bożym. - Nie chodzi o jakąkolwiek służbę, ale o taką, w której żywa staje się obecność Jezusa Chrystusa. Jakość służby zawsze zależy od jakości relacji z Nim - podkreślił. Biskup odwołał się także do słów proroka Jeremiasza i nauczania bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, przypominając, że tajemnica powołania leży w sercu Boga, a człowiek jest „uzdolniony do odpowiedzi” na Boże wezwanie.
Centralnym momentem liturgii był obrzęd święceń, podczas którego Paweł Kulesza złożył przyrzeczenie czci i posłuszeństwa biskupowi świdnickiemu i jego następcom. Następnie, przez nałożenie rąk i modlitwę konsekracyjną, przyjął święcenia diakonatu i został włączony w stan diakonów Kościoła.
Bp Mendyk zawierzył nowego diakona opiece Najświętszej Maryi Panny i św. Józefa, patrona parafii. - Bądź odważny. Niech twoja droga będzie drogą pokornej służby i wierności Słowu, które stało się ciałem.
Reklama
Na koniec głos zabrał nowo wyświęcony diakon Paweł Kulesza. W prostych, ale poruszających słowach dziękował przede wszystkim Bogu za dar powołania, a także bp. Markowi Mendykowi za udzielenie święceń, wielką cierpliwość i ojcowską posługę wobec świdnickiego Kościoła. Wyraził wdzięczność swoim rodzicom i rodzinie za wiarę, modlitwę i towarzyszenie na drodze rozeznawania powołania, a także kapłanom, przełożonym seminaryjnym, siostrom niepokalankom oraz wszystkim, którzy przybyli, by wspólnie modlić się w tym ważnym dniu.
Uroczystość w Wałbrzychu-Sobięcinie stała się nie tylko osobistym świętem nowego diakona i jego bliskich, ale także ważnym wydarzeniem dla wspólnoty parafialnej i diecezji świdnickiej, która wraz z dk. Pawłem Kuleszą cieszy się z kolejnego etapu jego drogi powołania.

