„Gdzie skarb Twój, tam serce Twoje”. Mam 42 lata wykształcenie wyższe. W życiu cenię szczerość, uczciwość, lojalność, miłość, wierność oraz ciepło domowego ogniska. Mam nadzieję, i gorąco w to wierzę, że za pośrednictwem Tygodnika Katolickiego Niedziela poznam bratnią duszę w wieku podobnym do mojego. Mile widziane osoby z południowej Polski, a szczególnie z woj. świętokrzyskiego.
6486. Podlasiak
Na urodziny wręczę Tobie bukiet kwiatów, Ty włożysz najładniejszą sukienkę – przecież będziesz gwiazdą tego wieczoru. Wnuki będą zachwycone, czekając z prezentami. A ja, emeryt 75 lat, będę najszczęśliwszym człowiekiem, że zapoznałem kobietę godną zaufania i bez problemów, a różne inne nasze wady i zalety będą słodyczą na dalsze wspólne życie. Kocham egzotykę, wieś, ptaki i dzieciaki. Czy to możliwe, aby było prawdziwe?
6487. Andrzej
Mam 45 lat, jestem nieśmiały i całkowicie samotny. Mieszkam na wsi (woj. mazowieckie). Chciałbym nawiązać korespondencję z katoliczką o dobrym sercu.
Uwaga! Czytelnicy nawiązują kontakty z osobami ogłaszającymi się na własną odpowiedzialność.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.
O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
Chrystus i Samarytanka, Muzeum Archidiecezjalne Warszawa
Wyszła z dzbanem na rękach po wodę. Zwyczajny obraz ludzkiego życia. Zmusiła ją życiowa potrzeba. O tej porze nikt nie wychodzi z domu, gdy słońce stoi w zenicie. Trudno też spotkać, w tym czasie, kogokolwiek na pustynnych drogach. Jedynie podróżni zatrzymują się przy studniach, by zaczerpnąć wody. Nie chciała nikogo spotkać. Chciała być sama. To była dobra pora – nikt nie wychodzi na zewnątrz, nikt nie widzi, nikt nie pyta. Wszystko, co żyje, szuka w tym czasie cienia, jakiegoś schronienia przed upałem. A ona, ukradkiem, niezauważona, chciała szybko dojść do studni i skrycie wrócić.
ZOBACZ --> Czytania liturgiczne na 08 marzec 2026; Rok A, II
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.