Książki br. Kwiatka mają niepowtarzalny
klimat, którego na
próżno szukać u innych autorów. Bo
ten kapucyn ma rzadki dar łączenia
dwóch światów, które wielu chrześcijan
wciąż czasem traktuje z nieufnością:
głębokiej duchowości franciszkańskiej
i rzetelnej psychologii
pozytywnej. Brat Kwiatek, jako doktor
psychologii i zakonnik w jednym,
wskazuje nam prostą prawdę: trudno
jest prawdziwie kochać Boga, którego
nie widzimy, jeśli nie potrafimy
z miłością i prawdą spojrzeć na siebie
samego. Tym właśnie jest jego najnowsza
książka Lustro duszy – drogą
do zrozumienia siebie i do pełnej
miłości Boga. Ale by przejść ten
dystans i nie zagubić się po drodze,
potrzebujemy mapy. Dla autora jest
nią Księga Psalmów – mapa ludzkiego
serca, w którym mieszczą się lęk,
wdzięczność, gniew, ufność, zachwyt
i rozpacz. W takim rozumieniu psalmy
przestają być jedynie modlitwą Kościoła,
a stają się lustrem, w którym
człowiek widzi siebie takim, jakim
jest naprawdę: zranionym, poszukującym,
czasem zbuntowanym, ale zawsze
spragnionym sensu, zawsze
zwróconym ku Bogu.
Brat Kwiatek ukazuje psalmy jako
swoistą terapię w duchowej atrofii,
która staje się plagą współczesności.
Psalmoterapia, o której pisze autor,
nie oznacza techniki ani duchowego
eksperymentu, lecz to powrót do źródła:
do słowa, które przenika serce
i odsłania jego prawdę. W tym sensie
książka wpisuje się w najgłębszą
tradycję chrześcijańskiej modlitwy,
w której chodzi nie o to, by mówić wiele, lecz by stanąć w prawdzie
przed Bogiem. Autor udowadnia, że
dbanie o higienę psychiczną jest elementem
naszej drogi do świętości.
Pan Bóg przecież nie chce, byśmy
byli „duchowymi gigantami” o kruchych,
znerwicowanych sercach.
Okładka książki "Objawienia Najświętszej Maryi Panny w Gietrzwałdzie"
Objawienia Matki Bożej w Gietrzwałdzie spowodowały przebudzenie narodowe Polaków, i to nie tylko na samej Warmii.
Co tak naprawdę wiemy o objawieniach sprzed niemal półtora wieku? W drugiej połowie XIX stulecia Polski nie było na mapach Europy, a naród przeżywał trudne chwile, rozdarty między trzech zaborców i usilnie przez nich wynaradawiany. W tych ciężkich czasach do Polaków przemówiła Matka Boża. Co powiedziała? Jak przyjęto Jej orędzie? Dlaczego z najodleglejszych ziem polskich na Warmię zaczęły ciągnąć tłumy polskich pielgrzymów? Jaka była atmosfera tamtych czasów? Na te pytania odpowiada książka Objawienia Najświętszej Maryi Panny w Gietrzwałdzie. Nie jest to kolejne opracowanie historyczne pisane z perspektywy czasu, lecz żywe i autentyczne świadectwo świadków tamtych wydarzeń. Prezentowana książka jest zbiorem tekstów spisanych tuż po objawieniach i wydanych po raz pierwszy w 1878 r. Obejmuje relacje Andrzeja Samulowskiego, krewnego wizjonerki Barbary Samulowskiej, oraz świadectwo autorstwa ks. prof. dr. Franza Hiplera, który został skierowany przez biskupa warmińskiego do przesłuchania wizjonerek. Ksiądz Hipler, choć był Niemcem, dobrze znał język polski, a protokoły z badań cudownych wydarzeń w Gietrzwałdzie spisał po niemiecku i po polsku. Dostajemy więc dwa świadectwa tamtych wydarzeń, które wiernie opisują przebieg objawień, reakcję ludzi na wieść o cudownych wydarzeniach mających miejsce w Gierzwałdzie i przebieg badań wizjonerek, jak również cuda, które towarzyszyły tamtym wydarzeniom. Urzeka autentyzm języka i otwartość, z jaką świadkowie relacjonują to, co zastali na miejscu. Wydawca w nieznacznym stopniu ingerował w tekst, dostosowując jedynie ortografię i gramatykę do wymogów współczesnej polszczyzny, dzięki czemu jest on lepiej zrozumiały. Trudno szukać drugiej tak autentycznej książki o objawieniach w Gietrzwałdzie.
Po zakończeniu modlitwy Anioł Pański Leon XIV ponowił apel o pokój. Ojciec Święty wezwał do modlitwy za narody doświadczone wojną i cierpieniem, powierzając je wstawiennictwu Maryi.
Zwracając się do wiernych zgromadzonych w Castel Gandolfo w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Ojciec Święty przypomniał, że Maryja wzięta do chwały nieba jest dla całego Ludu Bożego „znakiem nadziei i pocieszenia”.
Rzym: śladami św. Jana Pawła II do grobu św. Stanisława Kostki
2026-08-15 19:47
ks. Wojciech Kućko /KAI
Vatican Media
Karol Wojtyła wielokrotnie modlił się przy grobie św. Stanisława Kostki
„Gotowe jest serce moje, Boże” - miał według tradycji powiedzieć przed śmiercią Stanisław Kostka, osiemnastoletni nowicjusz jezuicki, gdy umierał 15 sierpnia 1568 r., w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W roku 300. rocznicy jego kanonizacji przez Benedykta XIII warto przypomnieć, jak mocno ten święty wpisał się także w życie Karola Wojtyły, który cenił sobie wizyty przy jego relikwiach w kościele Sant’Andrea al Quirinale, arcydziele sztuki barokowej Gian Lorenza Berniniego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.