Po wprowadzonym przez MEN ograniczeniu lekcji religii parafie (a w nich katecheci) znalazły się w trudnej sytuacji. Na realizację programu, przewidzianego na dwie godziny lekcyjne tygodniowo, od września 2025 r. katecheci mieli połowę wcześniejszego czasu. To okazało się szczególnie trudne w przypadku przygotowania uczniów do I Komunii św.
Pomysł
Sposób zaradzenia problemowi znalazły sąsiadujące z sobą parafie w Bibicach i Węgrzcach. Proboszcz Parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Bibicach, ks. dr Jan Przybocki podkreśla, że do miejscowej SP im. Stanisława Wyspiańskiego uczęszczają dzieci z Bibic i Węgrzc, co zmotywowało księży obu parafii do szukania wspólnego rozwiązania. – Zastanawialiśmy się, jak ten problem rozwiązać – wspomina ks. Przybocki. Dodaje, że zarówno ks. Sebastian Baster – wikariusz z parafii w Węgrzcach, jak i Katarzyna Sierant – katechetka z Bibic, stwierdzili, że trudno będzie zrealizować wszystkie elementy programu kl. III w ramach jednej godziny tygodniowo.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Proboszcz parafii z Węgrzc, ks. Wojciech Warzecha zaznacza, że lekcje religii w klasie III to ważny okres w życiu uczniów: – Przygotowanie dzieci do przyjęcia I Komunii św., przekazanie wiadomości z tym związanych, ale też wprowadzenie w przeżycia duchowe, religijne, to szczególnie odpowiedzialne zadania! A proboszcz z Bibic zaznacza: – Zdecydowaliśmy, że druga godzina lekcyjna dla trzecioklasistów będzie organizowana w naszych kościołach, w Bibicach w środę o godz. 16, a w Węgrzcach – w piątek. Dzięki temu dzieci oraz rodzice, którzy je przyprowadzali na katechezy, mieli wybór.
Projekt ruszył w październiku 2025 r. – W szkole prywatnej, która także znajduje się w Bibicach, trzecioklasiści mieli dwie lekcje religii, więc tam było jak dawniej – na pewno łatwiej i dla dzieci, i rodziców – zauważa Katarzyna Sierant. – Natomiast uczniowie kl. III ze szkoły publicznej w Bibicach spotykali się na katechezach w kościołach. Informuje, że ks. Sebastian Baster podzielił tematy przewidziane do realizacji w ramach programu kl. III.
Katechezy w kościele
Wikariusz z parafii w Węgrzcach wspomina: – Postanowiliśmy w sposób naturalny wykorzystać miejsce, jakim jest świątynia, aby to, co dotyczy m.in. Mszy św., a także tematy związane ze świętami, zasady spowiedzi, jej miejsca, zrealizować w kościele. W szkole było więcej teorii, w tym szczególnie poznawanie zasad życia wynikających z Dekalogu.
Katechezy w kościele bardzo ułatwiały realizację zaplanowanych tam tematów – zdecydowanie łatwiej mówić np. o ołtarzu, stroju kapłana, konfesjonale, chrzcielnicy, tabernakulum, gdy można to pokazać. A możliwość udziału uczniów w tej samej katechezie zarówno w Bibicach, jak i w Węgrzcach, dawała rodzicom wybór, co skutkowało ok. 95% frekwencją trzecioklasistów. Katecheci nie kryją też zadowolenia z obecności rodziców na katechezach.
Reklama
Koordynująca aktywność rodziców parafianka z Bibic, Anna Sobczyk przyznaje: – Rodzice z różnym nastawieniem podchodzili do propozycji. Wyjaśnia, że można to zrozumieć, bo dzisiaj dorośli rzadko wracają do domu po 15. Równocześnie podkreśla otwartość obu parafii na znalezienie rozwiązania. Przypomina, że dzisiaj dzieci mają liczne dodatkowe zajęcia pozalekcyjne, dlatego tak cenne było zaproponowanie rodzicom dwóch terminów tej samej katechezy. Zaznacza: – Wygrały życzliwość, gościnność, wzajemne zrozumienie i chęć zaradzenia problemowi, przed którym wszyscy stanęliśmy. Podkreśla też zrozumienie ze strony rodziców, ich otwartość na współpracę.
Niesamowity czas
Proboszcz z Bibic przyznaje, że starał się uczestniczyć w katechezach organizowanych w kościele. Podkreśla, że to katechetka prowadziła spotkania, a on był do pomocy. Opowiada: – Rodzice siedzieli w ławkach, jak trzeba było, to pomagali. A myśmy traktowali te katechezy także jako czas ewangelizacji rodziców. Z kolei p. Anna zaznacza: – Katechezy w kościele to dla nas, rodziców był niesamowity czas. Z jednej strony patrzyliśmy na to, co robią nasze dzieci, czego się uczą, widzieliśmy, w jak przyjaznej atmosferze się to dokonuje. Ale też mieliśmy okazję pewne tematy, zagadnienia, wyniesione przed laty z lekcji religii, sobie powtórzyć, ugruntować.
Katarzyna Sierant, która w Bibicach uczy religii kolejne pokolenia parafian, opowiada: – Czasem przychodziła jedna, druga mama i stwierdzała: „Pani Kasiu, człowiek sobie po latach to wszystko przypomniał...”. Myślę, że obecność rodziców na tych katechezach była cenna. Oni słyszeli, o czym mówimy, jakie tematy realizujemy, więc mogli do nich w domu wracać. Katechetka zauważa, że obecność rodziców przeciwdziałała ewentualnym sytuacjom, gdyby dzieci coś źle zrozumiały. Podkreśla siłę wspólnej modlitwy: – Udział rodzin w nabożeństwach, przykład rodziców, dziadków, bardzo motywuje dzieci do odnajdywania swego miejsca we wspólnocie.
Reklama
Ksiądz Sebastian wspomina, że wielu rodziców miało obawy co do realizacji pomysłu, ale już podczas kolędy przyznawali, że to dobry pomysł. Zwraca uwagę na rodziny, które niekoniecznie co tydzień uczestniczą we Mszy św. – Katecheza w kościele motywowała ich do przywiezienia dziecka, do śledzenia tego, co się działo. Z kolei dla dzieci widok modlących się w kościele rodziców to jest najlepszy przykład. Przyznaje też, że znacznie trudniej jest prowadzić katechezę w grupie kilkudziesięciorga dzieci w kościele niż w klasie, ale zapewnia, że to miało sens. – Jedno z dzieci, które przygotowywało się do I Komunii św. rzadko widywałem wcześniej z rodzicami w naszym kościele na niedzielnych Mszach św., a teraz przychodzą całą rodzinę. Dla takich owoców warto było to robić. Oczywiście, to był dla nas dodatkowy obowiązek, ale ja bym powiedział, że to jest błogosławione jarzmo!
Sprawdzony sposób
Parafie planują zrealizować projekt katechez w kościele w kolejnym roku szkolnym. Anna Sobczyk przyznaje, że wspólne spotkania rodziców, ich udział w katechezach, ale też inne rodzaje aktywności w ramach przygotowania do I Komunii św. ich dzieci, zintegrowały rodziców. Stwierdza: – Staliśmy się wspólnotą w naszej parafii.
– To była nowa jakość przygotowania dzieci do I Komunii św., myślę, że udana i warta powtórzenia – stwierdza ks. kan. Wojciech Warzecha. A ks. Jan Przybocki przyznaje, że organizatorzy katechez w kościołach chcieliby sprawdzony sposób utrzymać w kolejnym roku szkolnym. Zapowiada: – Planujemy ogłosić informację o katechezach dla przyszłorocznych trzecioklasistów, żeby rodzice uwzględnili te spotkania, zanim jeszcze będą zapisywać swe dzieci na dodatkowe, pozalekcyjne zajęcia.
