Reklama

Modlitwa, pamięć, obecność

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gratuluję Wałbrzychowi tej inicjatywy i życzę, aby na stałe ta szczególna uroczystość weszła do kalendarza wydarzeń w tym mieście - mówił na zakończenie Mszy św. na stadionie 7 kwietnia 2006 r. bp Ignacy Dec. Życzenie spełnia się już po raz trzeci. W tym roku dokładnie w 2. rocznicę śmierci umiłowanego sługi Bożego Jana Pawła II - 2 kwietnia 2007 r. w Wielki Poniedziałek. Jutro wielu z nas zgromadzi się na stadionie sportowym na wałbrzyskim Białym Kamieniu. W ten szczególny dzień chcemy być razem, tak jak wtedy, kiedy świat obiegła ta smutna wiadomość. Ksiądz Biskup zaprasza również na jutro młodzież ze swoimi duszpasterzami i katechetami, siostry zakonne oraz wszystkich mieszkańców dekanatów: Bolków, Głuszyca, Świebodzice, Wałbrzych-Południe, Wałbrzych-Północ oraz Wałbrzych-Zachód. W maju 1981 r. odbyła się również Msza św. na stadionie przy ul. Ratuszowej. Wtedy na zakończenie Misji w parafii św. Jerzego i Matki Bożej Różańcowej ks. prał. Julian Źrałko zaprosił wszystkich wałbrzyszan do wspólnej modlitwy w intencji leżącego w szpitalu Papieża, który 13 maja 1981 r. został raniony na Placu św. Piotra kulą zamachowca oraz w intencji pogrążonego cierpieniem i przykutego do łóżka Prymasa Wyszyńskiego. To był trudny czas dla Polski i Kościoła. Wałbrzyszanie nie zawiedli, przybyli licznie, odpowiadając na apel duchowieństwa. Poświęcono wtedy drewniany krzyż, na pamiątkę Misji w parafii i modlitw w intencji Ojca Świętego Jana Pawła II. Ten krzyż przeniesiono w procesji po zakończonej Eucharystii na plac przy kościele. Do dzisiaj tam stoi, otaczany modlitwą i troską parafian z Białego Kamienia. Papież Polak w czasie pierwszej audiencji dla Polaków w Rzymie 23 października 1978 r. powiedział: „Pragnę Wam pobłogosławić, czynię to nie tylko z mocy mego biskupiego i papieskiego powołania, ale także z najgłębszej potrzeby serca i Wy, Drodzy Rodacy, czy teraz, czy kiedykolwiek przyjmować będziecie błogosławieństwo papieża Jana Pawła II, przypomnijcie sobie, że wyszedł on z pośród Was, że ma szczególne prawo do Waszych serc i Waszej modlitwy”. Dziś, kiedy Papież Polak błogosławi nam z Domu Ojca, nie czujemy się zwolnieni z tego prawa i zarazem obowiązku, do którego wezwał nasz Wielki Rodak na progu tego niezwykłego pontyfikatu. Kiedy świat obiegła ta smutna wiadomość, wszyscy jednoczyli się na wspólnej modlitwie. W Wałbrzychu dziesiątki tysięcy ludzi wypełniło stadion podczas Eucharystii i tysiące poszło w pielgrzymce pod Krzyż na Chełmcu, zapytałem uczestników tamtych wydarzeń, czy planują w tym roku uczestniczyć w uroczystościach na stadionie: - Byłam za pierwszym razem, dowiedziałam się od księdza proboszcza, zaangażowałam się w śpiew w chórze połączonym z zespołów z wielu parafii - mówi Mariola Fuczek z Pogórza. - Nie umiem opisać słowami, jakie to było dla mnie przeżycie. Było wyjątkowe pod każdym względem. Najpierw Msza, a później pielgrzymka pod Krzyż na Chełmcu, dotarliśmy o 21.00, wspólna modlitwa tysięcy ludzi w nocy po długiej wędrówce, oświetlony Krzyż tysiącami zniczy - to nie do opisania, trwaliśmy tam do 21.37, odezwały się syreny i dzwony w całym mieście. Śpiewaliśmy pieśni, modliliśmy się i około północy zaczęliśmy schodzić. W tym roku, jak i w poprzednim planuję wziąć udział we Mszy na stadionie i trwać do 21.37. Uważam, że nie powinniśmy zaniechać tych uroczystości na stadionie w rocznicę śmierci naszego Papieża, powinniśmy się spotykać i jednoczyć w modlitwie. - Za pierwszym razem byłam na trybunach z wnuczką Martyną, o Mszy św. mówiło się wszędzie, w parafii, w zakładach pracy, wisiały plakaty w autobusach - opowiada Zosia Mospinek z Podgórza. - To było niesamowite, tłumy ludzi z każdego zakątku miasta, pełne autobusy, nie wszyscy się mieścili, część szła pieszo. Najbardziej urzekła mnie jedność, o którą cały czas zabiegał Ojciec Święty. Dlaczego w tym roku się wybieram? Papież Jan Paweł II chciał, abyśmy pamiętali o nim nie tylko za życia, ale również po jego śmierci, właśnie teraz bardziej wtajemniczali się w jego słowa, czytali, bardziej czuli to przesłanie, które niósł przez tyle lat. Wiem po sobie, że nie bardzo słuchałam tego, co mówił... włączyłam telewizor był, radio był... mówił. Jakoś tak nie dochodziły do mnie te słowa raczej obraz, on. Zaczęłam kupować jego książki, czytać, chcę go bliżej poznać. Za drugim razem we Mszy na stadionie wzięłam udział we wspólnym śpiewie, należę do „Ludzi Jana Pawła II”, do chóru, który pierwszy raz śpiewał w 2005 r. na stadionie. W tym roku również włączę się, już mamy od kilku tygodni próby. Dlaczego warto iść na Mszę na stadion? Jeżeli się kochało Papieża naprawdę, to nie trzeba namawiać do uczestnictwa, bo miłość, którą potrafił On tak przekazać, powinien każdy z nas tak przekazywać - to wystarczające przynaglenie. - Papież mówił o nowej ewangelizacji, a ona polega też na tym, że czynności liturgiczne dokonują się również poza kościołem - zachęca do uczestnictwa Ksiądz Zbigniew, proboszcz z Podgórza. - Stadion to miejsce, które może zgromadzić wielką liczbę ludzi, przy tych samych wartościach, dzieci, młodzież, dorosłych różne środowiska zawodowe. To jest wspólne budowanie wiary, dorosłych przez obecność dzieci, dzieci przez obecność dorosłych, i nas wszystkich przedstawicieli różnych zawodów i środowisk. - Myślę, że warto pójść na stadion na Mszę, aby po raz kolejny przeżyć taką łączność z wszystkimi, którzy chcą bardzo pamiętać o naszym Ojcu Świętym - mówi Agnieszka Muszyńska z Białego Kamienia. - Kiedy nasz Papież umierał, byłam w szpitalu, przechodziłam chemioterapię, myślę, że bardzo mocno to przeżyłam, bardzo chciałam wtedy być na tej pierwszej Mszy, ale, niestety, nie mogłam. Śledziłam obrazy nadawane przez telewizję. To też było wielkie przeżycie. Uważam, że bez względu na aurę trzeba uczestniczyć we Mszy na stadionie, gorące serca rozgrzeją atmosferę modlitwy i jedności, bo właściwie tam na stadionie było widać, jak wielu ludzi jest sobie bliskich. Myślę również, że to jest jedność z naszym Papieżem i że to dzięki niemu możemy się spotykać. - Byłam na nocnym dyżurze, w budynku panowała cisza, pacjenci rzadko przychodzili do dyżurki - wspomina Monika Pluta, pielęgniarka z Uzdrowiska w Szczawnie-Zdroju. - Wybiła 21.37, ogromny smutek i uczucie osamotnienia, telefon od męża podtrzymał mnie na duchu. Zapaliłam świeczkę i postawiłam w oknie - to była długa noc. W domu zastanawialiśmy się, co dalej, przecież to nie może się tak skończyć... Mąż wpadł na pomysł zorganizowania Mszy na stadionie oraz pielgrzymki pod Krzyż na górę Chełmiec. W krótkim czasie utworzyliśmy ze znajomymi Grupę Inicjatywną (nazwaną później „Ludźmi Jana Pawła II”), której we współpracy z duszpasterzami, władzami miasta, harcerzami, udało się zrealizować ten pomysł. To były szczególne godziny. Razem z dziećmi braliśmy udział w tych uroczystościach. Było to ogromne przeżycie, trzydzieści tysięcy ludzi, którzy zjednoczyli się, by oddać cześć Ojcu Świętemu. Po Mszy św. poszliśmy pod Krzyż na górę Chełmiec, młodzi i starsi, wszyscy zjednoczeni, wchodzili pomimo śniegu, błota i kamieni. Zapalaliśmy znicze, pochodnie, byliśmy jedną wielką rodziną. O 21.37 zawyły syreny. Wszyscy, jakby oczyszczeni, napełnieni Duchem Świętym, życzliwsi dla siebie, wracaliśmy do swoich domów. Kolejny rok, Msza rocznicowa, jest z nami nasz Biskup, poprzednio wraz z Episkopatem był w Rzymie. Zachęca nas do podtrzymywania tej tradycji. Jest nas mniej, ale ciągle kilka tysięcy ludzi czujących podobnie. Pomimo niedawnego bolesnego pobytu w szpitalu włączam się we wspólny śpiew i uczestnictwo w uroczystościach na stadionie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poświęcono tablicę upamiętniającą Lucianę Frassati-Gawrońską

2026-10-09 11:27

[ TEMATY ]

bł. Pier Giorgio Frassati

Pier Giorgio Frassati

PAP

Św. Pier Giorgio Frassati jest postacią powszechnie znaną nie tylko w Kościele, ale i na całym świecie. Nie wszyscy jednak wiedzą, że ten święty miał siostrę, Lucianę, która była niezwykłą postacią XX w. i wybitną osobistością w historii stosunków między Włochami a Polską. I to właśnie tablicę poświęconą Lucianie Frassati-Gawrońskiej osłonięto w Warszawie.

7 października przy ul. Nowy Świat 25 odbyła się uroczystość jej odsłonięcia, która została zorganizowana przez Fundację Frassatiego pod honorowym patronatem Ambasady Włoch w Warszawie. Uczestniczyli w niej: Nuncjusz Apostolski w Polsce, Arcybiskup Antonio Guido Filipazzi, córki Luciany oraz przedstawicieli włoskich i polskich instytucji.
CZYTAJ DALEJ

Serce nie znosi próżni

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł toczy spór o to, kto jest dzieckiem Abrahama, i rozstrzyga go zdaniem-tezą: „ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama”. Dowód prowadzi z Pisma: „uwierzył Abraham Bogu i zostało mu to policzone za sprawiedliwość” (Rdz 15,6). Abraham został usprawiedliwiony przed obrzezaniem i przed Prawem. Wiara jest starsza niż uczynki Prawa. Więcej, już w obietnicy „w tobie będą błogosławione wszystkie narody” Paweł czyta praewangelię. Pismo „przewidziało” usprawiedliwienie pogan z wiary i „wcześniej zapowiedziało Abrahamowi Ewangelię”. Antytezą błogosławieństwa wiary jest przekleństwo uczynków Prawa: „na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach wymaganych przez Prawo, ciąży przekleństwo”, bo Pwt 27,26 przeklina każdego, kto nie wypełnia wszystkiego. Logika jest bezlitosna. Prawo żąda całości, a całości nikt nie dźwiga. Kto więc buduje na własnym wykonaniu, buduje na fundamencie, który go oskarży. „A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy żyje dzięki wierze” (Ha 2,4), werset, który Paweł uczynił osią swojej teologii, a historia uczyniła osią sporów aż po Reformację. Rozwiązanie przychodzi w zdaniu o zamianie: „z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie” (Pwt 21,23). Czasownik exēgorasen pochodzi z języka wykupu niewolników. Chrystus zapłacił cenę, wchodząc sam pod przekleństwo wiszących na drzewie. Cel jest podwójny: „aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha”. Dzisiejszy patron, Wincenty Kadłubek, biskup krakowski, który złożył urząd i wstąpił do cystersów w Jędrzejowie, jest ilustracją tej samej hierarchii. Godności i dzieła, także tak wielkie jak jego Kronika, matka polskiej historiografii i prawniczej kultury (to on przechował dla nas pojęcie rzeczypospolitej), nie są tytułem przed Bogiem. Tym tytułem pozostaje wiara, która pod koniec życia wybiera mniszą celę.
CZYTAJ DALEJ

Fatima: autobusy elektryczne połączą dwa sanktuaria maryjne

2026-10-09 18:33

[ TEMATY ]

Fatima

autobusy elektryczne

Adobe Stock

Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie i znajdujące się w pobliżu Sanktuarium Matki Bożej Pokrzyw w tej portugalskiej miejscowości połączy nowa linia autobusowa, poinformowały władze gminy Ourem. Pojazdy kursujące na tej trasie będą zasilane w sposób ekologiczny - energią elektryczną.

Druga z nowych linii, które zainaugurowane zostaną w gminie Ourem w listopadzie, połączy to miasto z Fatimą. Jak poinformował burmistrz Ourem Luís Albuquerque, obie linie będą funkcjonowały przez cały rok. Jazda nimi będzie bezpłatna dla pasażerów posiadających gminną kartę transportu miejskiego rejonu Fatimy i Ourem, tzw. TUFO, dostępną od 2024 r.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję