Reklama

Wspólnota, którą łączy modlitwa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Społeczność parafialna w Łaskowicach liczy około 450 osób. Ta niezbyt duża wspólnota aktywnie uczestniczy w życiu religijnym. Wierni przybywają do kościoła parafialnego na Msze św. i nabożeństwa, przystępują do spowiedzi i Komunii św. W środy po wieczornej Mszy św. biorą udział w nowennie do Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy, a w piątki o tej samej porze modlą się słowami Koronki do Miłosierdzia Bożego. Przy parafii istnieją dwa koła Żywej Róży oraz Wieczernik, czyli grupa osób, które w wyznaczone dni tygodnia modlą się w intencji kapłanów i o święte powołania do służby w Kościele. Należy również wspomnieć o takich formach duszpasterstwa, jak ministranci, asysta procesyjna, scholanki.

Z historii parafii i kościoła

Reklama

Kiedyś Łaskowice były wsią należącą do parafii pw. św. Mateusza w Pabianicach. Od stycznia 1988 r. włączono je w obszar Łodzi i stały się jedną z ulic miasta. Warto wiedzieć, że po raz pierwszy nazwa Łaskowice pojawiła się już w XIV wieku, w akcie erekcyjnym parafii św. Mateusza wydanym przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Dobrogosta z Nowego Dworu.
Ze względu na odległe (ok. 8 km) położenie kościoła parafialnego, mieszkańcy Łaskowic zabiegali o to, by w ich miejscowości została wzniesiona świątynia. Proboszcz parafii św. Mateusza - ks. inf. Stanisław Świerczek, wychodząc naprzeciw dążeniom wiernych, rozpoczął działania na rzecz budowy kościoła w Łaskowicach.
W roku 1984 zawiązał się Społeczny Komitet Budowy Kościoła. Wkrótce znaleźli się dobroczyńcy, którzy podarowali plac, z czasem stanęła tu świątynia. Budowę, jeszcze przed jej rozpoczęciem, wsparli nie tylko mieszkańcy Łaskowic, ale także wierni z Chocianowic, Gorzewa, Rypułtowic, Woli Zaradzyńskiej i Gadki. Pomocy finansowej udzielili także kapłani: ks. inf. Stanisław Świerczek i ks. inf. Lucjan Jaroszka.
Budowa nowego kościoła, zaprojektowanego przez warszawskiego architekta Jerzego Stanisławskiego, rozpoczęła się w maju 1985 r. Techniczny projekt wykonawczy nieodpłatnie opracowała mgr inż. Lucyna Śmiechowicz, mieszkanka Łaskowic. Dzięki gorliwości i ofiarności parafian część prac budowlanych wykonana została przy ich bezinteresownej pomocy. Głównym organizatorem budowy był śp. ks. inf. Stanisław Świerczek, którego wspierał Wojciech Kulikowski. Kamień węgielny pobłogosławił Ojciec Święty Jan Paweł II podczas historycznej Mszy św., którą sprawował 13 czerwca 1987 r. na łódzkim lotnisku Lublinek.
Wspólne dążenie, aby w Łaskowicach został wzniesiony dom Boży, spełniło się w 1987 r. Niewielka, ale jakże piękna świątynia stanęła w stanie surowym. W tym czasie wykończono również parter budynku katechetycznego przylegającego do kościoła. Dzięki temu można było naukę religii przenieść z prywatnych mieszkań do sal katechetycznych.
Poświęcenie nowego kościoła, które miało miejsce 25 października 1987 r., połączono z wmurowaniem kamienia węgielnego. Uroczystościom przewodniczył bp Władysław Ziółek. 22 maja 1988 r. podczas odpustu ku czci Zesłania Ducha Świętego, Pasterz Kościoła łódzkiego poświęcił drewniany ołtarz i ambonkę, które wykonał miejscowy stolarz Karol Kołacz. Poświęcił także tabernakulum - swój osobisty dar dla łaskowickiego kościoła. W czerwcu 1989 r. ks. inf. Stanisław Świerczek zakończył pracę proboszcza w pabianickiej parafii św. Mateusza i przeszedł na emeryturę. W tym czasie na kościele w Łaskowicach postawiono wieżyczkę, a nieopodal świątyni wybudowano dzwonnicę, w której zawieszono dzwon - dar ks. inf. Stanisława Świerczka. W 10. rocznicę poświęcenia kościoła przy jego głównym wejściu stanął krzyż.
1 września 2000 r. abp Władysław Ziółek erygował w Łaskowicach parafię pw. Zesłania Ducha Świętego. Pierwszym proboszczem został mianowany ks. Andrzej Chmielecki. Z pomocą parafian, w krótkim czasie zrealizował on bardzo potrzebne inwestycje - mieszkanie dla proboszcza, budynek gospodarczy, nagłośnienie w kościele, salę z zapleczem kuchennym w podziemiach kościoła. Drewniany ołtarz i ambonkę zastąpiono ołtarzem marmurowym i amboną, które wykonał Jan Tomaszewski. Jest on także wykonawcą chrzcielnicy zaprojektowanej przez Lucynę Śmiechowicz.
Kościół w Łaskowicach konsekrował abp Władysław Ziółek 15 czerwca 2003 r. Ksiądz Arcybiskup poświęcił wówczas ołtarz, ambonę i pamiątkową tablicę umieszczoną na frontowej ścianie kościoła. Po konsekracji świątynię ogrodzono, wymalowano jej wnętrze, a w części okien zamontowano witraże.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nowi duszpasterze

Na mocy dekretu abp. Władysława Ziółka z dnia 4 sierpnia 2007 r., proboszczem parafii w Łaskowicach został ks. dr Tomasz Falak. Kontynuował on prace zapoczątkowane przez ks. Andrzeja Chmieleckiego. W czasie posługi duszpasterskiej ks. Falaka obchodzono 20. rocznicę poświęcenia kościoła. W trakcie wspomnianych uroczystości bp Adam Lepa poświęcił trzy wspaniałe obrazy ozdabiające ścianę ołtarzową oraz witraże w oknach świątyni.
Ponadto zostały zrealizowane inne inwestycje zwiększające estetykę i funkcjonalność kościoła oraz terenu wokół niego. Dokończono m.in. montaż witraży (z ofiar darczyńców), wykonano nowe ławki, zakupiono krzesła do prezbiterium. Zabezpieczono strych nad kościołem, wykonano prace dekarskie na dachu świątyni i plebanii, zmodernizowano system centralnego ogrzewania w całym obiekcie. Wyremontowane zostały schody wejściowe, a teren wokół kościoła wyłożono kostką brukową, uporządkowano zieleń okalającą świątynię.
W sierpniu tego roku ks. dr Tomasz Falak otrzymał nominację na proboszcza parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi. Nowym proboszczem w Łaskowicach abp Władysław Ziółek mianował ks. Mariusza Wojturskiego - redaktora edycji łódzkiej „Niedzieli”.

Wizyta redaktorów „Niedzieli Łódzkiej”

Niedawno w Łaskowicach gościł zespół redakcyjny „Niedzieli Łódzkiej”, na czele z ks. prał. Waldemarem Kulbatem, redaktorem odpowiedzialnym za edycję łódzką. Ksiądz Prałat sprawował Mszę św. w intencji lokalnej wspólnoty parafialnej, wygłosił także kazanie o ważnej roli mediów katolickich w życiu chrześcijanina. W Liturgii uczestniczyli liczni parafianie, wśród nich było wiele osób systematycznie czytających „Niedzielę”, jeden z najciekawszych tygodników katolickich w Polsce. Modlitwą obejmowano również ważną sprawę, jaką dzisiaj jest czytelnictwo prasy katolickiej w naszej Ojczyźnie.
Na łamach „Niedzieli” można przeczytać artykuły autorstwa znakomitych dziennikarzy zarówno księży, jak i świeckich. Poruszają oni w swych tekstach problematykę religijną, społeczną, polityczną. Wiele artykułów ukazuje życie Kościoła w Polsce, Europie i w świecie. „Niedziela” stwarza czytelnikom możliwość poszerzenia wiedzy religijnej i umożliwia im głębszą refleksję nad naszą polską i europejską rzeczywistością. Ciekawie prezentuje się również „Niedziela Łódzka”, w której można znaleźć teksty mówiące o ważnych uroczystościach religijnych, patriotycznych oraz wydarzeniach kulturalnych.
Wizyta redaktorów „Niedzieli Łódzkiej” umocniła w rodzinie parafialnej z Łaskowic świadomość wielkiej odpowiedzialności ludzi wierzących za dzieło ewangelizacji. Ponadto utwierdziła przekonanie, że systematyczne obcowanie z prasą katolicką przyczynia się do rozwoju duchowego człowieka, do szerzenia kultury i ideałów chrześcijańskich oraz wzrostu odpowiedzialności ludzi wierzących za wspólnotę Kościoła, którą tworzą.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Założycielka Niepokalanek

Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu, kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole, gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać. Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat. Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej? I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki. Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością, a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego widza. Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty. Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci i młodzieży. Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze, to nauki Matki Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej2. Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie, jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą, szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa, jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie, praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna. Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska. Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania, uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie. I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników, często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili. Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny. Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste - wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu. Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką. Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: " Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności - nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości, pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam nadzieję, że będę w stanie im sprostać. 1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć m.in. w następujących publikacjach: - Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996 - Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania, pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996 - S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów 1997 2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
CZYTAJ DALEJ

Kaletnik: Kolęda sercem śpiewana

2026-01-05 20:52

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

Koncert kolęd w parafii NSJ w Kaletniku

Koncert kolęd w parafii NSJ w Kaletniku

W parafii Najświętszego Serca Jezusowego w Kaletniku odbył się koncert „Kolęda sercem śpiewana”, będący wprowadzeniem parafian w nowy rok.

Znane kolędy i pastorałki wykonało małżeństwo artystów – Anna i Romuald Spychalscy, którzy w blisko godzinnym koncercie zaprezentowali piękne melodie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję