Reklama

Łódź

Ruch Czystych Serc

Niedziela łódzka 8/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Duszpasterstwie Akademickim „Piątka” dwoje młodych ludzi zapoczątkowało spotkania Ruchu Czystych Serc (RCS) - grupy, której głównym założeniem jest powstrzymanie się od współżycia seksualnego aż do ślubu. „Tylko czyste serce może w pełni dokonać wielkiego dzieła miłości, jakim jest małżeństwo” (Jan Paweł II).
Łódzka grupa jest jedną z wielu działających w Polsce. - Jestem w RCS od 2007 r. Do ruchu można przystąpić albo formalnie się do niego zapisując w tzw. „Księdze Czystych Serc”, albo uczynić to we własnym sumieniu, poprzez częstą spowiedź, Komunię św. oraz modlitwę - mówił Krzysztof Droszkowski, pomysłodawca spotkań w Łodzi. Sympatycy RCS czytają dwumiesięcznik „Miłujcie się!”, wydawany w nakładzie ponad 200 tys. egzemplarzy, co oznacza, że mniej więcej taka liczba osób w Polsce jest związana z ruchem. - Na pierwsze spotkanie przyszło prawie 30 osób, w tym osoby, które po raz pierwszy pojawiły się w DA „5”. Niektórzy pytali, czy aby przyłączyć się do nas trzeba mieć „czystą” przeszłość i teraźniejszość? Oczywiście, spotkania są dla wszystkich, nie pytamy nikogo o doświadczenia seksualne ani o to, czy z kimś są czy mieszkają. Adresujemy je szczególnie do osób, które kiedyś się zagubiły, a teraz chciałyby zacząć wszystko od nowa - dodaje Droszkowski.
Podczas spotkań studenci dyskutują nie tylko na tematy związane z ich seksualnością (takie jak: czystość, antykoncepcja), ale także dotyczące relacji interpersonalnych (wyrażania swoich emocji, relacji z innymi, itp.). Organizatorzy chcą zaprosić małżeństwa i inne osoby propagujące czystość przed ślubem, by na własnym przykładzie opowiedzieli o plusach takiego postępowania. Na pytanie, dlaczego Krzysztof wybrał taką drogę swojego życia, odpowiada, że takie podejście do czystości wyniósł z domu i z Kościoła. - W moich postanowieniach umocnili mnie m.in. muzycy rockowi, tacy jak Robert „Litza” Friedrich i Darek Malejonek, którzy pokazali, że można być fajnymi ludźmi, jednocześnie zachowując czystość. Obecnie mam dziewczynę, z którą od początku znajomości mamy mocne postanowienie życia w czystości i zamierzamy tego dochować do ślubu. Wierzymy, że nam się uda! - dodaje Krzysztof Droszkowski.
Ruch Czystych Serc, którego patronką jest bł. Karolina Kózkówna, stawia przede wszystkim na zachowanie czystości przedmałżeńskiej i wolność od wszelkich nałogów, a przede wszystkim na pielęgnowanie relacji z Jezusem poprzez m.in. codzienną modlitwę i życie sakramentalne (częstą Eucharystię i regularną spowiedź) oraz podjęcie konkretnej pracy nad sobą. - Do ruchu może przystąpić każdy, kto pragnie ofiarować Jezusowi swoje serce na leczenie i chce uczyć się od Niego kochać czystą miłością - deklarują założyciele RCS.
Spotkania Ruchu Czystych Serc odbywają się co dwa tygodnie w sali DA „5”. Więcej informacji o ruchu można znaleźć na stronie internetowej: www.rcs.org.pl.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Ojcze nasz” otwiera modlitwę w liczbie mnogiej

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Vatican News

Obraz ulewy i śniegu wyrasta z realiów Palestyny. Deszcz jesienny i wiosenny rozstrzyga o zbiorach, a śnieg na Hermonie i w górach Libanu zasila potoki. Ten fragment zamyka wezwanie z Iz 55 do szukania Pana i do porzucenia drogi grzechu. Prorok Izajasz, w końcowej części księgi pocieszenia wygnańców (rozdz. 40-55), podaje obraz pewności: słowo Pana działa jak woda, która wnika w ziemię, budzi ziarno, daje nasienie siewcy i chleb jedzącemu. Hebrajskie dābār oznacza słowo i wydarzenie. W Biblii to pojęcie obejmuje także czyn, tak jak w opisie stworzenia z Rdz 1. Bóg mówi i zarazem stwarza fakt. Wers 11 używa przysłówka rēqām, „pusto, bez plonu”, w sensie „wrócić z pustymi rękami”. Słowo wraca do Boga jak posłaniec, z wykonanym zadaniem. Stąd w tekście pojawia się „posłannictwo”; w tle stoi czasownik „posłać” (šālaḥ). Pojawia się też „dokonać” (ʿāśāh) i „spełnić pomyślnie” (hiṣlīaḥ). W wygnaniu babilońskim obietnica powrotu brzmiała jak sen. Prorok pokazuje, że ta obietnica ma skuteczność samego Boga. Skuteczność słowa wynika z woli Boga, nie z siły ludzkiej. Bóg prowadzi swoje słowo aż do skutku, tak jak woda prowadzi ziemię do urodzaju. Septuaginta oddaje „słowo” jako logos. To ułatwiło chrześcijańskim czytelnikom widzieć tu zapowiedź Słowa, które przychodzi i przynosi owoc w historii. Obraz mówi także o kolejności. Najpierw słowo przenika, potem rodzi urodzaj. To uczy wytrwałości w słuchaniu i w nawróceniu. Woda działa po cichu, a jednak nieodwołalnie. Tak samo działa słowo Boże w człowieku i wspólnocie. Ono rozszerza zdolność słuchania, porządkuje pragnienia, prowadzi do czynu.
CZYTAJ DALEJ

Sosnowiec: Komisja uzyskała dostęp do zarchiwizowanego dziennika kurii

2026-02-24 14:10

[ TEMATY ]

komunikat

Red.

Odnaleziono zarchiwizowany dziennik korespondencji elektronicznej kurii z lat 2011-2016, do którego komisja nie miała wcześniej dostępu, a także zwrócono część dokumentów zabezpieczonych w 2024 r. - poinformował przewodniczący Komisji „Wyjaśnienie i Naprawa” spraw wrażliwych w Diecezji Sosnowieckiej Tomasz Krzyżak. Informację o odnalezieniu dziennika przekazał również wcześniej w rozmowie z KAI bp Artur Ważny.

Komisja Wyjaśnienie i Naprawa spraw wrażliwych diecezji sosnowieckiej, która 12 lutego opublikowała częściowy raport ws. seksualnego wykorzystywania małoletnich, uzyskała dostęp do dziennika korespondencji kurii z lat 2011-2016 i części dokumentów zabezpieczonych przez prokuraturę w sądzie biskupim.
CZYTAJ DALEJ

Ania Golędzinowska: Pustka w sercu glamour. Od kariery modelki do opętania i egzorcyzmów

2026-02-24 21:34

[ TEMATY ]

Ania Golędzinowska

Mat.prasowa/Esprit

Ania Golędzinowska

Ania Golędzinowska

Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.

O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję