Reklama

Nowy Moderator Generalny Ruchu Światło-Życie

Niedziela Ogólnopolska 28/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. kan. Roman Litwińczuk święcenia kapłańskie przyjął 19 lat temu z rąk biskupa diecezjalnego Wilhelma Pluty w gorzowskiej katedrze 30 maja 1982 r. Zaraz po święceniach rozpoczął pracę w parafii katedralnej w Gorzowie Wlkp., skąd po kilku miesiącach został przeniesiony do parafii pw. św. Wojciecha. Po roku pracy duszpasterskiej rozpoczął studia specjalistyczne z teologii moralnej na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. W 1987 r. bp Józef Michalik zlecił mu organizację domu rekolekcyjnego dla młodzieży w Zielonej Górze. Dwa lata później podjął pracę w Kurii Biskupiej w Gorzowie jako dyrektor referatu do spraw młodzieży i diecezjalny duszpasterz młodzieży. Prowadził także wykłady na Kolegium Katechetycznym oraz Papieskim Fakultecie Teologicznym. W 1988 r. został moderatorem diecezjalnym Ruchu Światło-Życie. Przez wiele lat kierował także diakonią muzyczną. W zeszłym roku został wybrany przewodniczącym Unii Kapłanów Chrystusa Sługi.

BARBARA DZIADURA: - Ruch Światło-Życie jest szczególnie bliski sercu Księdza. Sam przeszedł Ksiądz wszystkie szczeble formacji oazowej. Najpierw jako kleryk-animator, potem jako kapłan-moderator jeździł Ksiądz latem na rekolekcje oazowe. Co zawdzięcza Ksiądz charyzmatowi Światło-Życie?
KS. KAN. ROMAN LITWIŃCZUK: - Nie ukrywam, że to właśnie Ruch Światło-Życie pomógł mi odkryć istotę liturgii. Zaowocowało to szczególną troską o liturgię w moim życiu i kapłańskiej posłudze. Liturgia powinna być sprawowana na miarę Tego, ku Któremu jest adresowana. Nieodłącznie z liturgią związany jest śpiew. Śpiew wyrasta z serca przepełnionego Bogiem, stąd też i moje zainteresowanie śpiewem.

- Od 13 lat jest Ksiądz moderatorem diecezjalnym Ruchu. Spod Księdza ręki wychodzą już kolejne pokolenia oazowiczów. Czym Ksiądz Prałat w tych wszystkich działaniach się kieruje?

- Wiernością charyzmatowi Ruchu. To może brzmi jak slogan, ale przecież do istoty Ruchu Światło-Życie należy sprawdzony, wymagający program formacyjny, prowadzący ku chrześcijańskiej dojrzałości i diakonii w Kościele. Ważne też jest, by umieć wciąż na nowo odczytywać myśl założyciela - sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego.

- Co zatem według Księdza w tym Ruchu jest najważniejsze?

- Ruch Światło-Życie najczęściej postrzegany jest z perspektywy letnich rekolekcji oazowych i to najczęściej młodzieżowych. Tymczasem tu chodzi o coś więcej. Ruch to nie tylko młodzież, ale i dorośli, dzieci, rodziny, kapłani i osoby konsekrowane. W zamyśle ks. Franciszka nie chodziło tylko o nową, ciekawą metodę rekolekcji wakacyjnych. To miało być jedno z narzędzi. Przeniknięty duchem Soboru Watykańskiego II widział Ruch Światło-Życie w służbie Kościoła, odnowy parafii, uczynienia jej wspólnotą wspólnot. Pod koniec swego życia, w testamencie, ks. Franciszek wyznał, że ciągle jeszcze mało jest ludzi, którzy zrozumieli znaczenie tego charyzmatu dla odnowy oblicza Kościoła. Trzeba więc dążyć do tego, aby oazowicze, kończący formację podstawową, zyskiwali pełną wizję programu Ruchu.

- Episkopat Polski wybrał Księdza nowym moderatorem generalnym Ruchu Światło-Życie. Jak przyjął Ksiądz tę nominację?

- To trudne dla mnie pytanie, gdyż ciągle jeszcze nie potrafię oswoić się z myślą o posłudze moderatora generalnego. Wybór kongregacji Stowarzyszenia "Diakonia Ruchu Światło-Życie", a potem nominację Konferencji Episkopatu Polski przyjąłem w duchu posłuszeństwa Kościołowi, jednocześnie z lękiem i drżeniem. Znam moje słabości i braki. Mam również świadomość, że to Pan Bóg ma działać, a ja mam być narzędziem w Jego dłoni. Szczególnie odczuwam na sobie brzemię odpowiedzialności oraz fakt, że staję w szeregu wielkich postaci: ks. Franciszka Blachnickiego, ks. Wojciecha Danielskiego, ks. Henryka Bolczyka.

- Swoją funkcję obejmie Ksiądz 1 września 2001 r. Jakie zadania czekają na członków Ruchu w XXI wieku?

- Zadania na progu XXI wieku? Myślę, że są takie same, jak wobec członków Kościoła, przecież jesteśmy jego cząstką. Wytycza nam je Jan Paweł II w Novo millennio ineunte: zachęta do kontemplacji oblicza Chrystusa, dążenie do świętości, konieczność dawania świadectwa wiary i miłości w świecie, wreszcie zadanie "czynienia Kościoła domem i szkołą komunii". Dogłębna refleksja prowadzi do stwierdzenia, że te same zadania stawia przed nami Ruch Światło-Życie. Może inaczej nazwane, ale przecież do odkrycia w programie formacyjnym. Po prostu, trzeba nasłuchiwać, co "mówi Duch do Kościołów" i przekuwać to na język działania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna przed Uroczystością Zwiastowania Pańskiego

[ TEMATY ]

nowenna

Zwiastowanie Pańskie

Martin Schongauer, „Zwiastowanie”(XV w.)/fot. Graziako

Zapraszamy do włączenia się w nowennę w intencji dzieci zagrożonych aborcją. Do odmawiania przed Uroczystością Zwiastowania Pańskiego (16-24 marca) lub w dowolnym terminie.

Modlitwa Jana Pawła II w intencji obrony życia
CZYTAJ DALEJ

Jezus mówi o odejściu: „Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Wędrówka od góry Hor ku Morzu Czerwonemu prowadzi na drogę okrężną, bo ziemia Edomu zamyka przejście. Lud traci cierpliwość. To późna faza pustyni. Zmęczenie szybko zmienia się w szemranie. Powraca zdanie: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli?”. Pojawia się też pogarda dla manny: „pokarm mizerny”. Tekst odpowiada obrazem, że Pan zsyła węże „o jadzie palącym”. W hebrajskim stoi tu słowo powiązane z rdzeniem „palić” (śārāf), stąd tradycyjne „węże serafiny”. Ukąszenie obnaża bezradność. Wyznanie winy brzmi krótko: „Zgrzeszyliśmy”. Mojżesz modli się za lud. Odpowiedź Boga zaskakuje. Wizerunek węża ma stanąć wysoko na palu. Hebrajskie „sztandar, znak” to nēs. Wzrok podniesiony z ziemi przestaje krążyć wokół zagrożenia. Spojrzenie staje się aktem posłuszeństwa wobec słowa Boga. Nie ma tu miejsca na magię przedmiotu. Księga Mądrości dopowie później, że ratunek przychodzi od Boga, a znak jedynie kieruje ku Niemu (Mdr 16,6-7). Równie ważna pozostaje historia po latach. Król Ezechiasz rozbija „węża miedzianego”, bo lud pali mu kadzidło (2 Krl 18,4). Znak łatwo przechodzi w kult rzeczy. W samym brzmieniu hebrajskim pojawia się gra słów: wąż (naḥāš) i miedź (neḥōšet); stąd nazwa „Nehusztan”. Najstarsza lektura chrześcijańska widzi w tym typ krzyża. Justyn Męczennik łączy węża wyniesionego na palu z tajemnicą krzyża w „Dialogu z Tryfonem” (rozdz. 91). Augustyn, komentując słowa Jezusa o wężu z pustyni, tłumaczy ukąszenia jako grzechy, a węża wyniesionego jako śmierć Pana, na którą patrzy wiara.
CZYTAJ DALEJ

Prof. Przybysz: Nie telefon jest problemem, ale brak granic

2026-03-25 10:25

[ TEMATY ]

telefon

Monika Przybysz

Adobe Stock

Nadmierne korzystanie ze smartfonów przez dzieci i młodzież coraz wyraźniej odbija się na ich zdrowiu psychicznym, relacjach i zdolności do krytycznego myślenia - alarmuje prof. Monika Przybysz, medioznawca z Instytutu Edukacji Medialnej Wydziału Teologicznego UKSW.

W rozmowie z KAI wskazuje, że kluczowym problemem nie jest sama technologia, lecz brak zasad, snu i mądrego towarzyszenia dorosłych. Wyjaśnia, dlaczego „smartfon pod poduszką” jest jednym z najgroźniejszych nawyków, czemu szkolne zakazy nie wystarczą oraz jak rodzice, szkoły i Kościół mogą pomóc młodym odzyskać równowagę między światem online i offline.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję