Kochani Moi! Całym sercem dziękuję i modlę się za twórców „Niedzieli”. Z radością czekam na środę, gdy mogę nabyć „Niedzielę” i żal mi, że odkładam ją po przeczytaniu „do pudełka”. Kiedyś brali znajomi, obecnie chyba jest większy nakład w Lublinie. A ja mam 92 lata, nie wychodzę z domu, bo moje nogi chore itd... Mogłabym oddać „Niedzielę” tam, gdzie jej brak, ale ktoś by musiał wysłać. Miałabym radość, że ktoś też te piękne rzeczy czyta, będę wdzięczna. Franciszka
Ciągła troska i powracający problem z tymi „starymi” numerami naszego tygodnika, ale i z innymi ciekawymi czasopismami. Wciąż nie mamy pomysłu, jak je zagospodarować. Ja nieraz wykładam coś w holu przy bramie, czasem znikają, a czasem leżą potem w śmietniku... Także odczuwam żal, że przecież ktoś mógłby z nich jeszcze skorzystać, ktoś, kogo nie stać na kupno lub kto ich nawet nie zna.
Jakże ubolewam nad tym, że ludzie nie czytają, nie chcą czytać wydawnictw katolickich. Czasem udaje mi się obdarować ludzi książkami, lecz czy je przeczytają - też nie wiem. Dobieram według zainteresowań, upodobań. A najsmutniejsze, że te książki są teraz coraz droższe i, niestety, stać mnie na coraz mniej. I pewnie nie mnie jedną. Te bariery materialne stają się coraz trudniejsze do przekroczenia.
A co do przeczytanych pism, to gdy chodzę do fryzjera, zanoszę tam czasem kolorowe czasopisma, które mnie z kolei ktoś podrzuca, i zaczęłam „przeplatać” je czasopismami katolickimi... Może i tędy droga?
Bardzo dużo pościł, nie pił wina, spał tylko 3 godziny na dobę, pod habitem nosił ostrą włosiennicę, a jego habit był znoszony do tego stopnia, że zaczęto go nazywać „bratem stu łat”. Taki był Carlo Gaetano Calosirto (1654 – 1734), lepiej znany jako św. Jan Józef od Krzyża – to jego zakonne imię.
Zanim został zakonnikiem, świat stał przed nim otworem. Jako bogaty syn szlachcica mógł wieść wygodne życie, przebierać w najurodziwszych dziewczętach, mimo to wybrał życie w ascezie. Już jako 15-latek wstąpił do franciszkanów bosych o najsurowszej regule, przyjętej od św. Piotra z Alkantary. W klasztornych murach nie szukał zaszczytów, chciał pozostać prostym bratem, ale posłuszny poleceniom przełożonych, w 1677 r. przyjął święcenia kapłańskie. Zakonni zwierzchnicy dostrzegli jego pobożność, gotowość do poświęceń i roztropność, dlatego zlecili mu zakładanie nowych klasztorów, co z powodzeniem czynił.
Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.
„Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?» Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę».” (Mk 8,17)
Paulini z Jasnej Góry ostrzegają przed oszustwem wykorzystującym ludzkie zaufanie w sprzedaży rzekomego leku na cukrzycę, na reumatyzm, prostatę i hemoroidy. Zakonnicy stanowczo oświadczają, że zarówno jasnogórski klasztor, jak i żaden z paulinów, nigdy nie był i nie jest zaangażowany w produkcję i dystrybucję jakichkolwiek leków. W ich reklamach bezprawnie wykorzystano wizerunki zakonników z Jasnej Góry.
Naciągacze działający w intrenecie, ale też jak się okazuje, dzwoniący do potencjalnych ofiar z ofertą „leku”, próbując uwiarygodnić i zdobyć zaufanie swoich klientów, wykorzystali autorytet zakonników z Jasnej Góry. Przekonują m.in. że recepturę opracował jeden z ojców paulinów, a rzekomy „cudowny środek” leczy w krótkim czasie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.