Mam 32 lata i jestem praktykującym katolikiem. Jestem spokojnym kawalerem z wykształceniem zasadniczym. Lubię pracę na działce, jazdę na rowerze, pielgrzymki autokarowe i wycieczki krajoznawcze. Cenię przyjaźń, dobroć, uczciwość, życzliwość, opiekuńczość i zaradność. Pragnę znaleźć przyjaciół, a wśród nich może i tę Jedyną, na całe życie.
4629. Czytelniczka z woj. śląskiego
Pragnę bliżej poznać dobrych ludzi. Jestem 60-letnią wdową, praktykującą katoliczką. Spokojną, ale z humorem, lubiącą przyrodę, zwłaszcza kwiaty. Cenię w sobie i w drugim człowieku odpowiedzialność, uczciwość, prawdomówność, a przede wszystkim wartości chrześcijańskie. Chciałabym poznać osoby o podobnych zaletach, samotne jak ja. We dwoje piękniejszy staje się świat.
Jestem panną po trzydziestce. Ukończyłam studium medyczne, pracuję. Jestem również absolwentką studium życia rodzinnego. Jestem osobą spokojną, szlachetną, o dobrym sercu. W życiu staram się kierować wartościami chrześcijańskimi. Jestem osobą głęboko wierzącą i praktykującą. Chciałabym poznać prawdziwych przyjaciół oraz człowieka dobrego i szlachetnego, na którego ramieniu mogłabym się oprzeć, z którym mogłabym dzielić radości i smutki.
4631. Renata z Rzeszowa
Mam 50 lat i wykształcenie średnie. Moja pasja mnie uskrzydla, ale nie mam rodziny. Proszę o listy.
4632. Jan z okolic Brzozowa
Jestem kawalerem, mam 50 lat, mieszkam na wsi na Podkarpaciu. Jestem osobą wierzącą, cenię uczciwość, szczerość i dobre serce. Chciałbym nawiązać kontakt z osobami wierzącymi, uczciwymi, którym tak jak mnie dokucza samotność. Proszę o listy.
Dzieci fatimskie, którym objawiła się Matka Boża – Hiacynta, Łucja i Franciszek
Nie licząc tzw. świętych młodzianków, z chwilą kiedy papież dokonał ich
kanonizacji, dzieci z Fatimy stały się najmłodszymi świętymi Kościoła. Oboje
zasnęły w Panu, nie będąc jeszcze nastolatkami. „Kościół pragnie jak gdyby
postawić na świeczniku te dwie świece, które Bóg zapalił, aby oświecić ludzkość
w godzinie mroku i niepokoju” – mówił Jan Paweł II 13 maja 2000 roku,
dokonując ich beatyfikacji. Uzdrowioną osobą, dzięki której rodzeństwo oficjalnie
uznane zostało za święte, był mały chłopiec – tylko trochę mniejszy od nich...
Dziecko wiszące nad przepaścią,
próbujące sforsować parapet okna lub
barierkę balkonu – skąd my to znamy?
Jeśli macie dzieci, być może też tego kiedyś
doświadczyliście albo śni wam się to w nocnych
koszmarach. Taki właśnie przypadek wydarzył się
brazylijskim małżonkom João Batiście i Lucilii
Yurie. Około 20 wieczorem 3 marca 2013 roku ich
mały pięcioletni synek Lucas bawił się z młodszą
siostrą Eduardą w domu swojego dziadka
w mieście Juranda, leżącym w północno-
-wschodniej Brazylii.
Co mu strzeliło do głowy, żeby zbyt
niebezpiecznie zbliżyć się do okna? Nie wiadomo.
W jego przypadku zabawy przy oknie zakończyły
się jednak najgorzej, jak tylko mogły – wypadł.
Niestety, okno znajdowało się wysoko – sześć
i pół metra nad ziemią, a właściwie nad betonem. Uderzywszy z impetem o twarde podłoże,
malec pogruchotał sobie czaszkę, a część
tkanki mózgowej wypłynęła na zewnątrz.
Nieprzytomnego chłopca zabrała karetka. Jego
stan był krytyczny, zapadł w śpiączkę. Z placówki
w Jurandzie wysłano dziecko w niemal godzinną
drogę do szpitala w Campo Mourao. Po drodze
jego serce dwa razy przestawało bić. Dawano
mu niewielkie szanse na przeżycie – minimalne,
prawie żadne.
Rząd Słowacji ogłosił w środę stan wyjątkowy związany z dostawami ropy naftowej. Władze zgodziły się też pożyczyć rafinerii Slovnaft w Bratysławie do 250 tys. ton ropy z zapasów strategicznych. O brak dostaw przez rurociąg „Przyjaźń” słowacki premier Robert Fico obwinił prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Stan wyjątkowy i uwolnione zapasy strategiczne mają pomóc należącej do węgierskiego koncernu MOL rafinerii Slovnaft przetrwać do czasu, aż zapewni sobie surowiec inną trasą niż przez rurociąg „Przyjaźń”. Ropociąg został uszkodzony w rejonie miejscowości Brody, na zachodzie Ukrainy, pod koniec stycznia w czasie rosyjskich ataków na ukraińską infrastrukturę energetyczną.
W Środę Popielcową podczas Mszy św. w jednym z kościołów w mieście Zawadzkie (woj. opolskie) 40-letni mężczyzna nagle wszedł na ambonę i zaczął przemawiać do wiernych. Był pod wpływem alkoholu.
Część osób zgromadzonych w świątyni próbowała go uspokoić i nakłonić do zejścia z ambony. Na miejsce wezwano policję.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.