Upały dokuczają niemiłosiernie, więc rząd zakasał rękawy i wymyślił, jak by te rozpalone głowy schłodzić, a przy okazji skończyć bujanie w obłokach. No więc miłościwie nam panujący zamrozili pensje dla budżetówki, co powinno w upale przynieść głowom ulgę i sprowadzić ludzi na ziemię.
Prezes jest, partii nie ma
Sondaże wskazują, że PSL-u już nie ma. Ostał się jedynie wiecznie żywy prezes Pawlak. A wielu wydawało się, że wiecznie żywy może być jedynie towarzysz Włodzimierz Iljicz.
Oprócz lodu obywatele dostali też przydatną na upały wodę. Przewodniczący ds. zbadania afery hazardowej doszedł do wniosku, że afery nie było. Gdzie tu woda? Chodzi, oczywiście, o robienie ludziom wody z mózgu.
Godniejsze miejsce
Prezydent elekt ma inne priorytety, bo jemu w Budzie Ruskiej upały tak nie dokuczają. Przeszkadza mu za to krzyż przed Pałacem Prezydenckim. Chciałby dla niego znaleźć jakieś godniejsze miejsce. Najlepiej tam, gdzie by go nikt nie widział.
A co z Giewontem?
Aż strach pomyśleć, co będzie, gdy Komorowski wykoncypuje sobie, że są godniejsze miejsca dla krzyża niż Giewont.
Po zakończeniu Mszy św. wierni podchodzili do trumny śp. ks. kan. Wojciecha Draba, by dotknąć jej i w ciszy oddać zmarłemu kapłanowi ostatni znak pożegnania.
Ta księga się nie zamknęła. Ona cały czas jest otwarta – powiedział podczas pożegnania ks. kan. Wojciecha Draba dziekan dekanatu Wałbrzych-Północ. 30 września w kościele św. Barbary w Wałbrzychu biskupi, blisko 50 kapłanów, rodzina, parafianie i przyjaciele dziękowali za życie kapłana, który przez lata prowadził innych przez słowo Boże, sakramenty i osobiste spotkanie.
Liturgii przewodniczył bp Ignacy Dec. Przy ołtarzu stanął również bp Adam Bałabuch oraz blisko 50 kapłanów. W pierwszych ławkach zasiedli najbliżsi ks. Wojciecha, wśród nich jego mama Elżbieta, brat Maciej z rodziną, a świątynię wypełnili wierni z Wałbrzycha, Doboszowic i wielu innych miejsc związanych z jego ponad 24-letnią posługą kapłańską.
Nie każdy nowy początek musi oznaczać wielką zmianę. Czasem wystarczy jedna decyzja, jedna modlitwa albo pierwszy krok po długim czasie. Jeśli dziś chcesz zostawić za sobą coś, co Cię niszczy, przynieś to Jezusowi przez ręce Maryi w modlitwie różańcowej.
Czasem modlimy się, bo o coś prosimy. Innym razem – bo ktoś nas zranił, martwimy się o bliską osobę, nie wiemy, co dalej albo po prostu potrzebujemy trochę nadziei...
Są ludzie, o których trudno przestać się martwić. Możemy ich chronić, pomagać im i próbować zmieniać ich decyzje, ale nie możemy przeżyć życia za nich. Możemy za to zrobić coś bardzo ważnego – powierzyć ich Bogu.
W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.