Reklama

„Nowy Jork - moja strefa wiary”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wspomnienia o swojej pracy w parafii św. Stanisława BM mieszczącej się na Manhattanie, nieopodal światowego centrum biznesu, spisał o. Michał Czyżewski OSPPE. Opublikowana w tym roku książka nosi tytuł „Nowy Jork - moja strefa wiary”. Tym razem poznajemy Nowy Jork z zupełniej innej perspektywy niż ze znanych dotąd książek, filmów i telewizyjnych relacji. Okazuje się np., że wiele polskich rodzin pielęgnuje zwyczaj wizyty kolędowej, chociaż ich duże rozproszenie sprawia, że kapłan jest zapraszany na umówiony dzień, a jego podróż metrem trwa nierzadko godzinę. W nowojorskiej metropolii pracują polskie siostry zakonne, m.in. benedyktynki misjonarki, które pielęgnują chorych. Na terenie polskiej parafii aktywnie działają wspólnoty, np. 70-osobowa Rodzina Różańcowa i grupa Odnowy w Duchu Świętym Lew Judy, a także sobotnia Szkoła Polska im. o. Augustyna Kordeckiego. Parafianie co roku uczestniczą w odbywającej się na Manhattanie Paradzie Pułaskiego i organizowanym w Waszyngtonie „Marszu dla Życia”. We wspomnieniach o. Czyżewskiego są także wątki z bliższej i dalszej historii. Dowiadujemy się m.in., że sławna aktorka Helena Modrzejewska wielokrotnie dawała charytatywne występy na rzecz polskiej parafii, tutaj też odbył się ślub jej syna. Historia najnowsza - mieszkanką parafii jest Polka, która 11 września 2001 r. znajdowała się na 82. piętrze World Trade Center. Ciekawe obserwacje z życia miasta, które podobno nigdy nie śpi, uzmysławiają, jak bardzo potrzebni są tutaj kapłani. Parafia św. Stanisława BM jest najstarszą polską parafią na wschodnim wybrzeżu USA, od 24 lat opiekują się nią ojcowie paulini. We wspomnieniach o. Czyżewskiego pojawiają się również paulini, którzy odeszli do Pana, a przez wiele lat posługiwali na amerykańskim kontynencie: o. Michał Zembrzuski - budowniczy sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej w Doylestown, nazywanego Amerykańską Częstochową, i o. Marian Załęcki, który zapoczątkował piesze pielgrzymki z Great Meadows do sanktuarium w Doylestown. Autorem przedsłowia jest o. Józef M. Olczak, prowincjał Zakonu Paulinów w USA.

(akw)

O. Michał Czyżewski OSPPE, „Nowy Jork - moja strefa wiary”, 2010, Wydawnictwo i Drukarnia Świętego Krzyża, ul. Katedralna 6, 45-007 Opole, wydawnictwo@diecezja.opole.pl, www.wydawnictwo.opole.pl.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Amerykanie widzą w co gra ekipa Tuska

2026-02-07 07:01

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

ambasador USA

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Nie miejmy złudzeń. Słowa ambasadora USA w Polsce, Thomas’a Rose’a, ani podjęta przez niego decyzja nie była samodzielnym ruchem.

Wskazuje na to nie tylko użycie słowa „my” („we will have no further dealings, contacts, or communications with Marshal of the Sejm Czarzasty”), ale logika dyplomacji i ranga słów oraz tej decyzji. Duża część komentatorów, polityków i dziennikarzy mylnie, a niektórzy pewnie świadomie, przedstawiają całą sprawę jakby to był polityczny „foch” na marszałka Czarzastego za to, że ten nie poparł koncepcji pokojowej nagrody Nobla dla Donalda Trumpa. Jako marszałek, jak inni przewodniczący parlamentów europejskich, osobiście mógł swoje stanowisko w tej sprawie przedstawić. Jak to zrobił to już inna kwestia, do której wrócę później.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Od USA może zależeć istnienie Polski

2026-02-07 14:38

[ TEMATY ]

Artur Stelmasiak

Adobe Stock

Nie podobała mi się ostra i postkolonialna reakcja ambasadora USA Tomasa Rosa, ale także nie podobała mi frontalna krytyka prezydenta USA ze strony marszałka Włodzimierza Czarzastego. Choć konflikt z administracją Białego Domu może się podobać elektoratowi lewicy, to dla Polski jest skrajnie niebezpieczny.

Po ostrej wymianie zdań miedzy ambasadorem USA a marszałkiem sejmu i premierem, w mediach tradycyjnych i społecznościowych przybrała fala dyskusji o suwerenności, dumie i honorze. Jednego dnia prawie wszyscy używali narracji konserwatywno-patriotycznej, która wcześniej zarezerwowana była dla prawej strony sceny politycznej. Co najdziwniejsze, bohaterem tego ruchu stał się marszałek Włodzimierz Czarzasty, człowiek który szczyci się tym, że był komunistą i członkiem PZPR. Przypomnę, że komunizm został przywieziony do Polski na taczce z Moskwy tylko po to, by realizować rosyjską politykę kolonialną nad Wisłą. Chichotem historii jest fakt, że ktoś kto był częścią partyjnych struktur imperialnej władzy Moskwy nad Warszawą, dziś jest głównym obrońcą Polski przed „obcymi” wpływami z Waszyngtonu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję