Do karmienia się słuchaniem Słowa Bożego i kontemplacji „Jezusa jako Pana naszego codziennego życia” - jako podstawy chrześcijańskiej modlitwy - zachęcił Benedykt XVI uczestników audiencji ogólnej 2 maja w Watykanie. Papież poświęcił katechezę świadectwu i modlitwie pierwszego męczennika Kościoła, św. Szczepana. Zaznaczył, że świadectwo Szczepana daje pewne wskazania dla naszego życia i modlitwy. Źródłem jego mocy jest relacja z Bogiem, rozważanie Jego historii zbawienia, dostrzeganie działania Boga, które swój szczyt osiągnęło w Jezusie Chrystusie. - Także nasza modlitwa musi się karmić słuchaniem Słowa Bożego - stwierdził Ojciec Święty. Zaznaczył, że św. Szczepan widział w dziejach relacji miłości między Bogiem a człowiekiem zapowiedź postaci i misji Jezusa. - Nasza modlitwa powinna być kontemplacją Jezusa siedzącego po prawicy Boga, Jezusa jako Pana naszego, mojego codziennego życia. W Nim, pod przewodnictwem Ducha Świętego, możemy także i my zwrócić się do Boga, nawiązać realny kontakt z Bogiem, z zaufaniem i zawierzeniem dzieci zwracających się do Ojca, który je nieskończenie kocha - powiedział Benedykt XVI.
Siewca wyszedł siać
Benedykt XVI naucza
Módlmy się za Kościół, za każdą wspólnotę lokalną, aby był jak nawodniony ogród, w którym mogą kiełkować i dojrzewać wszystkie ziarna powołania, które Bóg obficie rozsiewa. Módlmy się, aby wszędzie pielęgnowano ten ogród, w radości odczuwania tego, że wszyscy są powołani, w różnorodności darów. Podczas południowej modlitwy „Regina Caeli”, Watykan, 29 kwietnia 2012 r.
Serdecznie pozdrawiam pielgrzymów polskich. Cieszę się z waszej, tak licznej, obecności w Rzymie z okazji 1. rocznicy beatyfikacji Jana Pawła II. Niech świadectwo jego życia, nauczanie i umiłowanie Ojczyzny będą waszym szczególnym dziedzictwem. Umocnieni jego wstawiennictwem z Nieba pozostańcie wierni Bogu, Krzyżowi i Ewangelii. Z serca wam błogosławię. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Do Polaków, 2 maja 2012 r.
W 1. rocznicę beatyfikacji Jana Pawła II
Umacniaj braci w wierze!
Kard. Zenon Grocholewski 1 maja w Bazylice św. Piotra w Rzymie powiedział m.in.: - Wiara była podstawowym źródłem zawierzenia tego wielkiego Papieża Bogu, jego zachwytu wobec tajemnic Bożych oraz woli i dynamizmu, by tymi tajemnicami uzdrawiać i ubogacać współczesny świat. Bł. Janie Pawle II, w 1978 r. Bóg powołał cię po to, byś ze Stolicy Piotrowej umacniał braci w wierze, czyń to nadal, teraz już z Domu Ojca! - apelował prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej. Kard. Grocholewski przewodniczył Mszy św. w 1. rocznicę beatyfikacji Jana Pawła II, z udziałem ponad 2,5 tys. wiernych. Mszę św. koncelebrowali: kard. Stanisław Ryłko - przewodniczący Papieskiej Rady ds. Świeckich, abp Szczepan Wesoły oraz greckokatolicki biskup Irenei Bilyk, a także ok. 110 kapłanów.
Liturgię uświetniały chóry, w tym chór kościoła polskiego pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzymie oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku, a także zespół z Żywca. Po zakończeniu Mszy św. celebransi i wierni udali się na modlitwę do ołtarza bł. Jana Pawła II.
Sygnatura Apostolska
„Polska” nominacja
Ojciec Święty Benedykt XVI mianował kapłana archidiecezji poznańskiej ks. Pawła Malechę zastępcą Promotora Sprawiedliwości w Najwyższym Trybunale Sygnatury Apostolskiej. Jest to najwyższy organ sądowniczy Kościoła katolickiego. Nadzoruje także działanie sądów kościelnych niższego rzędu.
Pochodzący z parafii pw. św. Antoniego w Ostrowie Wielkopolskim 47-letni ks. Malecha, po otrzymaniu w Poznaniu święceń kapłańskich w 1990 r., pracował jako wikariusz w następujących parafiach: Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Środzie Wlkp. (1990-92), św. Michała Archanioła w Poznaniu (1992-95) i św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Buku (luty - czerwiec 1995). W 1995 r. abp Jerzy Stroba skierował go na studia specjalistyczne z zakresu prawa kanonicznego do Rzymu. W 2000 r. ks. Malecha uzyskał na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim tytuł doktora, a trzy lata później ukończył Studium Rotalne i po zdaniu egzaminu końcowego został adwokatem Trybunału Roty Rzymskiej. Będąc jeszcze studentem, rozpoczął w 2002 r. pracę w Sygnaturze Apostolskiej. W 2008 r. papież Benedykt XVI mianował go kanclerzem, a obecnie promował na urząd zastępcy Promotora Sprawiedliwości w Sygnaturze Apostolskiej. Urząd ten zrównany jest w prawie z funkcją podsekretarza Kongregacji.
Na blogach piszą
Nie chcieliśmy mieć dzieci. Wybraliśmy wygodne życie. Strzyżemy teraz wymuskane trawniki i pieścimy psy. Nasze dorodne jedynaki są przecież coraz bardziej samodzielne. Uwierzyliśmy „megafonom”: gonimy za sukcesem i samorealizacją, uważamy, że szczęście jest tożsame z nieograniczoną konsumpcją, łudzimy się, że państwo zapewni nam godziwe emerytury. A tymczasem demografia jest bezwzględna. Z każdym rokiem jesteśmy coraz starszym społeczeństwem. PawelP
Dyskusji dotyczącej klauzuli sumienia dla aptekarzy w ogóle powinno nie być. Lekarz to ten, który ma leczyć i ratować życie, a nie zabijać, natomiast farmaceuta to ten, który winien sprzedawać leki. Takie, które leczą. A nie te nazwane tabletkami, które wprowadzają kobietę w stan choroby, czyniąc ją bezpłodną. MariaHelena
Z osobą m. Marceliny Darowskiej zetknęłam się dwa lata temu,
kiedy to zaczynałam pracę w gimnazjum. Tradycją panującą w szkole,
gdzie uczę, było organizowanie dwa razy w roku spotkań rekolekcyjnych
dla nauczycieli w Domu Sióstr Niepokalanek w Szymanowie. Zgromadzenie
to założyła właśnie Matka Marcelina. Z wielkim zaciekawieniem obserwowałam
pracę sióstr i ich uczennic. Każdy wyjazd do Szymanowa był dla mnie
kolejnym cennym doświadczeniem. Po pewnym czasie bardziej zainteresowałam
się osobą Matki Marceliny i postanowiłam o niej napisać.
Zaczęłam wtedy czytać wszelkie publikacje na jej temat.
Wydawało mi się początkowo, że nic interesującego w tych książkach
nie znajdę. Bo cóż może być ciekawego w życiorysie siostry zakonnej?
I tu pełne zaskoczenie. Jednym tchem przeczytałam polecone mi książki.
Matka Marcelina okazała się być obdarzona niezwykle bogatą osobowością,
a jej życie mogłoby posłużyć za temat filmu, który - nie mam co do
tego żadnych wątpliwości - zainteresowałby niejednego współczesnego
widza.
Zanim Matka Marcelina została przełożoną Zgromadzenia
Sióstr Niepokalanek - była szczęśliwą matką i żoną. W jej życiu nie
zabrakło też dramatycznych momentów. W wieku dwudziestu pięciu lat
została wdową, a w niecały rok po śmierci męża straciła swego dwuletniego
synka. To nie koniec jej cierpień. Musiała jeszcze walczyć o życie
swojego drugiego dziecka - maleńkiej Karoliny, której lekarze nie
dawali szans na przeżycie. Młoda wdowa przezwyciężyła wszelkie kłopoty.
Dziecko wyzdrowiało, a jej gospodarstwo było przykładem dla okolicznych
posiadłości. Przez cały ten czas trudnych doświadczeń ani razu nie
zwątpiła w miłość Boga, ani razu nie zbuntowała się przeciwko Jego
woli. Jakże niezwykle mocna musiała być jej wiara! Mało tego, nie
mając żadnego doświadczenia zakonnego, a jedynie pragnienie służenia
Bogu, odważyła się zostać przełożoną - założycielką nowo tworzonego
Zgromadzenia, którego głównym zadaniem miało być wychowanie dzieci
i młodzieży.
Nie na życiorysie Matki Marceliny chciałabym jednak skupić
swą uwagę, mimo że jest on naprawdę bardzo ciekawy. Zainteresowanych
odsyłam do książek poświęconych bohaterce tego tekstu1. To, co najcenniejsze,
to nauki Matki
Marceliny, jej przemyślenia i refleksje, ujęte często w
formę jakże trafnych i aktualnych do dziś sentencji. Znaleźć je można
w wydanej w 1997 r. przez Siostry Niepokalanki książce zatytułowanej
Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki Marceliny
Darowskiej2.
Wartości szczególnie ważne dla Matki Marceliny to przede
wszystkim Bóg, miłość, rodzina, Ojczyzna, praca i to, czemu poświęciła
całe swoje życie, czyli wychowywanie kolejnych młodych pokoleń. Wiele
jest cennych wskazówek zawartych w słowach Matki Marceliny. Mnie,
jako nauczycielkę, która dopiero zaczyna swoją pracę z młodzieżą,
szczególnie zainteresowały te poświęcone wychowaniu. Pierwsze słowa,
jakie przeczytałam, kiedy "na chybił trafił" otworzyłam książkę z
myślami Matki Marceliny, brzmiały następująco: "Zadanie wielkie,
praca kolosalna - z jednej strony łatwa, z drugiej bardzo trudna.
Łatwa, bo serca dzieci to wosk, na którym wszystko łatwo się wyciska.
Trudna, bo wosk wystawić na gorąco ognia lub słońca, a ślad jego
cały się zgładzi. Dzieci przyjmują dobre i złe wrażenia, jedne zacierają
drugie". Jakże trafnie oddają one pracę wychowawcy. Czytając te zdania,
uświadomiłam sobie ogromną odpowiedzialność, jaką biorę za swoich
wychowanków. To, co im przekażę, będzie miało wpływ na całe ich życie.
I nie najważniejsza w tym momencie jest wiedza. Moim zadaniem, jako
wychowawcy, jest pokazanie tym młodym ludziom właściwych wzorców
zachowań. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszych czasach, kiedy
wciąż słyszymy o przypadkach, gdy młodzi ludzie zabijają swoich rówieśników,
często nawet nie dostrzegając zła, które wyrządzili.
Matka Marcelina cały czas miała świadomość odpowiedzialności
za wychowanie młodych ludzi. Dlatego też tak wiele miejsca poświęciła
sprawom rodziny, a w kształceniu dziewcząt ogromną wagę przywiązywała
do przygotowania ich do roli matki i żony. Wierzyła bowiem, że to
właśnie kobieta jest duchem rodziny, a od tego, jakie wartości przekażemy
młodym ludziom, zależy odrodzenie całego społeczeństwa. Dziś również
wiele miejsca podczas publicznych debat poświęca się sprawom rodziny.
Mówi się o polityce prorodzinnej i o kryzysie rodziny. Może warto
zatem sięgnąć po myśli Matki Marceliny. Znajdziemy tu oczywiste -
wydawałoby się - prawdy, ale jak często przez nas zapominane. Polecam
tę część nauk Matki Marceliny szczególnie dziewczętom, które zamierzają
w niedługim czasie założyć własną rodzinę. Naprawdę znajdziecie tu
wiele wskazówek pomocnych przy budowaniu własnego domu.
Jak już wspominałam wcześniej - jestem młodą nauczycielką.
Nie mam zatem bogatego doświadczenia pedagogicznego, wielu rzeczy
muszę się jeszcze nauczyć. Wciąż borykam się z różnymi problemami
wychowawczymi. Tak jak wielu młodych nauczycieli, staram się pogłębiać
swoją wiedzę pedagogiczną, czytając chociażby różne publikacje poświęcone
tym zagadnieniom. Panuje obecnie moda na nowoczesne, proponowane
nam przez zachodnich autorów, sposoby wychowania. Ja jednak najważniejsze
wskazówki pedagogiczne znalazłam w następujących słowach Matki Marceliny: "
Rozwijać - nie wysilając, ubogacać - nie przeciążając, uczyć praktyczności
- nie odzierając z poezji, hartować - nie zatwardzając, oczyszczać
sumienie - nie dopuszczając skrupułów, uczyć miłości - bez czułostkowości,
pobożności - bez dewoterii, zniżać się do dzieci w zabawach - nie
zmalając siebie, aby następnie być w stanie wznieść dzieci do wysokości
zadania". Oto - zdaniem Matki Marceliny - zadania nauczyciela. Mam
nadzieję, że będę w stanie im sprostać.
1 Informacje na temat życia Matki Marceliny można znaleźć
m.in. w następujących publikacjach:
- Ewa Jabłońska-Deptuła, Zakorzeniać nadzieję. M. Marcelina
Darowska o rodzinie i dla rodziny, Lublin 1996
- Marcelina Darowska - Niepokalański charyzmat wychowania,
pod red. ks. Marka Chmielewskiego, Lublin 1996
- S. Grażyna (Jordan), Wychowanie to dzieło miłości, Szymanów
1997
2 Zawsze będę z Wami. Myśli i modlitwy błogosławionej Matki
Marceliny Darowskiej, zebrały i opracowały s. M. Grażyna od Współpośrednictwa
Matki Bożej, Anna Kosyra-Cieślak, Romana Szymczak, Szymanów 1977.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo – czytamy w Ewangelii. Jan Apostoł jest jedynym, który rozpoczyna swoją Ewangelię nie tekstem historycznym, ale jakimś rodzajem poezji czy wręcz śpiewu.
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.
W codziennym biegu, między pracą a domowymi obowiązkami, łatwo zgubić to, co daje nam prawdziwy spokój. A gdyby tak zatrzymać się na zaledwie 300 sekund, by odnaleźć siłę u źródła?
Dołącz do 5 milionów osób, które każdego miesiąca budują swoją relację z Bogiem dzięki NiezbednikKatolika.pl. To nie tylko strona – to Twój osobisty, duchowy asystent, który w jednym miejscu gromadzi wszystko, czego potrzebujesz do wzrostu w wierze.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.